Analiza: AS Monaco vs. Juventus FC

Tomasz Kurpiewski | 27.04.2017 12:00 | komentarzy: 4 | kategoria: Analiza |

Od finału dzielą ich tylko dwa mecze. 180 minut, które z pewnością będą naładowane emocjami. Są już tak blisko celu, ale przed nimi jeden z najtrudniejszych pojedynków. W przypadku półfinałowej pary AS Monaco – Juventus FC niczego nie można być pewnym, poza tym, że ich zawodnicy zagwarantują znakomite widowisko. Wszyscy mają świadomość jak duża jest to stawka, a gdzie wielka nagroda, tam i ogromne ryzyko.

Wyścig o mistrzostwo Francji wciąż trwa. Wydaje się, że liczą się w nim tylko dwa kluby – Monaco i PSG. Zajmująca trzecie miejsce Nicea odstaje nieco od czołówki, ale im bliżej finiszu, tym dziwniejszych rzeczy można doświadczyć. Liderem Ligue 1 ciągle pozostaje AS Monaco. Ekipa z Księstwa pewnie dąży po mistrzowski tytuł i robi wszystko, żeby wpadł w jej ręce. Drużyna prowadzona przez Leonardo Jardima od awansu do 1/2 Ligi Mistrzów wygrała swoje spotkanie ligowe. Wiodącą postacią w tych dniach był młodziutki Kylian Mbappe-Lottin. Na drodze Monaco stanął Olympique Lyon, ale i z tym klubem sobie poradzili. To najlepiej przekonuje, że nawet z trudnymi rywalami zespół potrafi osiągać swoje cele.

Nadchodzący dwumecz będzie trzecią okazją do zmierzenia się z Juventusem. W przeszłości te kluby spotkały się w sezonie 97/98 i 14/15. W obu potyczkach górą byli „Bianconeri”. W tamtych meczach bilans bramkowy wyniósł 7-4 dla „Starej Damy”. Dwa z nich zakończyły się wygraną włoskiego klubu, jedna wiktoria przypadła Monaco, raz też padł remis.

AS Monaco awans do tego etapu rozgrywek może uznać za sukces. Ostatni taki wyczyn miał miejsce w 2004 roku. Wówczas drużyna z Księstwa dostała się do finału. Wszyscy we Francji życzyliby sobie powtórki. Nie jest to wcale takie odległe, ale, żeby o tym myśleć, trzeba najpierw zagrać solidnie na własnym stadionie. W tym sezonie Ligi Mistrzów, Monaco wygrało aż sześć spośród siedmiu spotkań przed swoją publicznością.

Juventus w porównaniu ze swoim przeciwnikiem ma o wiele bardziej klarowną sytuację w lidze. Allegri i spółka są już niemal pewni, że kolejny z rzędu tytuł mistrzowski przypadnie właśnie im. Po wyeliminowaniu FC Barcelony z elitarnych rozgrywek europejskich, „Bianconeri” zmierzyli się z Genoą CFC i zademonstrowali swoją siłę gromiąc rywala aż 4-0. Nie zabrakło wtedy trafienia Paulo Dybali, który ma duży wpływ na grę zespołu także w Lidze Mistrzów.

W mediach głośno mówi się o tym, że klub z Turynu może zwyciężyć. Po stronie włoskiego zespołu z pewnością stoi doświadczenie i zgranie. W tej edycji rozgrywek „Stara Dama” straciła tylko dwie bramki. Jest to imponujący wynik, ale nie będzie łatwo go utrzymać. Spośród ostatnich 11 półfinałów rozgrywanych na wyjeździe, Juventus wygrał zaledwie raz.

Niezwykle solidna i ułożona defensywa gości stanie naprzeciwko żywiołowej drużyny, która uwielbia atakować. Często świeża energia i krewkość przełamują boiskowy impas. Trzeba tylko przy tym uważać, bo wróg jest gotowy wykorzystać każdy błąd. Gdyby o awansie do finału decydował jeden mecz, AS Monaco ze swoją porywczością i młodzieńczym szaleństwem miało by pewnie odrobinę większe szanse. W przypadku dwumeczu ogromną rolę może odegrać odpowiednia strategia, nerwy ze stali i wyrachowanie. Te cechy bez wątpienia pasują do Juventusu i wydaje się, że to włoski klub jest przez to bliższy finału.

 

Typ LigaMistrzow.com: Awans Juventusu FC

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Juventus Turyn, Francja , Włochy, AS Monaco, Monaco - Juventus 2017-05-03, Juventus - Monaco 2017-05-09

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (4)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze