Juventus FC vs. Real Madryt – analiza porównawcza cz. 1

Autor: Karol Brandt | 30.05.2017 15:30 | komentarzy: 2 | kategoria: Analiza |

W tegorocznym finale Ligi Mistrzów spotykają się ze sobą dwa wielkie kluby, które w tej edycji Pucharu Europy bez wątpienia prezentowały się najlepiej i zasłużyły na to trofeum jak mało kto, jednak zwycięzca może być tylko jeden. By przybliżyć Państwu nieco bardziej sylwetki obu ekip, zapraszamy na dogłębną analizę.

– Dla gospodarza finału, Juventusu jest to ósmy finał Pucharu Europy. Jak dotąd „Bianconeri” tylko dwukrotnie sięgali po ostateczny tryumf w tych rozgrywkach.

– Real Madryt przystępuje do tego spotkania jako gość. Na ten moment „Królewscy” mają na swoim koncie 11 pucharów wywalczonych w najbardziej prestiżowych rozgrywkach europejskich. Jednak trzykrotnie w finałach Pucharu Europy musieli oni uznawać wyższość rywali.

– „Stara Dama” po raz ostatni znalazła się w finale Ligi Mistrzów w sezonie 2014/2015. Wówczas poległa w starciu z FC Barceloną.

– „Los Blancos” podchodzą do finału jako obrońca trofeum z zeszłego sezonu. Stoją także przed szansę na obronę tytułu mistrzowskiego w Lidze Mistrzów, co po reformie rozgrywek, która miała miejsce w sezonie 1991/1992, jeszcze nikomu się nie udało.

– Juventus FC w przypadku tryumfu w Champions League, zrówna się pod tym względem z rywalem z Serie A, Interem Mediolan oraz przedstawicielem angielskiej Premier League, Manchesterem United.

– Real Madryt od czasu, gdy rozgrywki zmieniły nazwę na „Liga Mistrzów” grał w finale pięciokrotnie i ani razu nie doznał porażki.

Droga do finału

Podopieczni Maxa Allegriego trafili do jednej grupy z Sevillą, Dinamem Zagrzeb oraz Olympique Lyon. Zanotowali oni cztery wygrane oraz dwa remisy, strzelając przy tym 11 bramek i tracąc dwie. Zgromadzone 14 „oczek” pozwoliło na zajęcie pierwszego miejsca w grupie H i awans do fazy pucharowej.

W 1/8 finału Juventus FC dwukrotnie pokonał FC Porto, co pozwoliło mu na ćwierćfinałową potyczkę z „Blaugraną”. W pierwszym meczu „Bianconeri” dość niespodziewanie odnieśli doskonały rezultat, wygrywając 3:0. Tamtego dnia dublet ustrzelił Paulo Dybala, a wynik w 56. minucie ustalił Giorgio Chiellini. W rewanżu padł wynik bezbramkowy, co pozwoliło na awans „Starej Damie”. W półfinale na zespół z Półwyspu Apenińskiego czekał nieobliczalny klub z Księstwa Monako. Pomimo wróżonego tryumfu graczom z Ligue 1, to Juventus wygrał dwukrotnie, dzięki czemu znalazł się w finale Ligi Mistrzów.

Zawodnicy zarządzani przez Zinédine’a Zidane’a w fazie grupowej zostali przydzieleni do grupy F, w której poza Realem znalazły się Borussia Dortmund, Sporting CP oraz Legia Warszawa. Wygrali oni trzy mecze, a trzy kolejne zremisowali. Ostatecznie pozwoliło to na zgromadzenie 12 punktów i awans do fazy pucharowej z drugiej pozycji w grupie.

W 1/8 finału „Los Blancos” trafili na SSC Napoli i po dwóch wygranych w stosunku 3:1, awansowali do ćwierćfinału. W nim zmierzyli się z Bayernem Monachium i choć wielu wieszczyło madrytczykom klęskę, to zwyciężyli oni w sumie 6:3 i ze spokojem mogli oczekiwać losowania rywala w półfinale. W 1/2 finału Real Madryt stanął w szranki z odwiecznym rywalem, Atlético. W pierwszym spotkaniu „Królewscy” zdominowali w pełni „Los Colchoneros”, a hat-tricka ustrzelił Cristiano Ronaldo. W rewanżu zespół z Santiago Bernabéu zagrał nieco gorzej, co pozwoliło na tryumf podopiecznym Diego Pablo Simeone. Ostatecznie wynik 4:2 w dwumeczu pozwolił na awans do finału najważniejszych rozgrywek na Starym Kontynencie.

„Stara Dama” z szat obnażona spotyka się z nagimi królami

Bramkarze:

W bramce Juventusu od lat stoi jeden golkiper, jest nim „Gigi” Buffon. Weteran europejskich boisk, który pomimo upływających lat wciąż zna się na rzeczy. W tej edycji Ligi Mistrzów przepuścił jedynie trzy strzały. Jego vis-à-vis, Keylor „Pantera” Navas w tym sezonie przeżywał wzloty i upadki, jednak w końcówce sezonu pokazał, że problemy ma już za sobą. Jeśli chodzi o rozgrywki Champions League, Kostarykanin w jedenastu spotkaniach szesnastokrotnie wyciągał piłkę z siatki.

Obrońcy:

W formacji obronnej „Bianconerich” trio tworzą od prawej Andrea Barzagli, Leonardo Bonucci i Giorgio Chiellini. Ta trójka odpowiada za grę defensywą zarówno w Juventusie, jak i reprezentacji Włoch. W związku z tym o braku zgrania w tym przypadku nie może być mowy. Najstarszy z Włochów Barzagli z uwagi na braki kondycyjne ma problemy z pojedynkami jeden na jeden, dlatego Allegri do wspierania byłego stopera VfL Wolfsburg oddelegował Daniego Alvesa i w tym sezonie przynosi to efekty. Bonucci, o którego zabiega pół Europy  jest najwolniejszym z trójki podstawowych stoperów Juve. 30-latek wyróżnia się za to umiejętnością wyprowadzania futbolówki spod własnego pola karnego. Chiellini jest bez wątpienia najbardziej kompletnym środkowym obrońcą w barwach „Starej Damy”. Pomimo wielu walorów 90-krotny reprezentant Włoch ma też kilka wad. Jedną z nich jest uciekanie się do fauli w sytuacjach kryzysowych. Opiekun Juventusu dobrze zna swojego podopiecznego, z uwagi na to nakazał Alexowi Sandro schodzenie do środka i wspierania starszego kolegi. W przypadku zespołu z Juventus Stadium należy pamiętać, że ma on wypracowaną do perfekcji grę w formacji z zarówno trójką środkowych obrońców czy też bardziej tradycyjną, z dwoma stoperami. Ta umiejętność może być ogromnym atutem „Bianconerich” w finale.

W Realu Madryt „Zizou” jest zwolennikiem gry z czwórką piłkarzy w formacji obronnej. Zwykle tworzą ją od lewej Marcelo, Sergio Ramos, Raphaël Varane oraz Dani Carvajal. W tym sezonie brazylijski „czarodziej” gra jak z nut, niejednokrotnie wkręcając rywali w glebę. Wychowanek Fluminense w akcjach ofensywnych tworzy przewagę, wbiegając bezpośrednio w pole karne rywali. W poprzednich latach Marcelo włączając się do ataku zapominał o obronie. W bieżącym sezonie reprezentant „Canarinhos” zdołał znaleźć złoty środek, dzięki któremu jego walory wykorzystywane są w maksymalny sposób, z korzyścią dla zespołu. Sergio Ramos w sezonie 2016/2017 strzelił już 10 goli i jak pokazały poprzednie finały Champions League, z pewnością ma chrapkę na trafienie w starciu z Juventusem. Należy jednak pamiętać, że 31-letni kapitan „Los Blancos” nadal ma ogromne problemy z grą fair, dodatkowo stracił on nieco szybkości, co doskonale odzwierciedla pojedynek biegowy z Aubameyangiem w meczu fazy grupowej z Borussią Dortmund, po którym Gabończyk dograł piłkę do Reusa, a Niemiec strzelił gola na wagę remisu. Pomimo tego, wszelkie braki były gracz Sevilli nadrabia ogromną charyzmą. Wydaje się, że Varane już na dobre wygrał rywalizację z 34-letnim Pepe. W tym sezonie popełnia on więcej fauli, ale nadal imponuje przygotowaniem szybkościowym oraz statystyką wygranych pojedynków indywidualnych. Dani Carvajal, podobnie jak Marcelo doskonale łączy grę do przodu z wypełnianiem zadań defensywnych. Poza tym potrafi znaleźć lukę w formacji obronnej rywali i wykorzystać ją, wbiegając w nią z futbolówką u nogi bądź dogrywając piłkę do lepiej ustawionego partnera. 

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Juventus Turyn, Real Madryt, Hiszpania, Włochy, Trenerzy, Massimiliano Allegri, Zinedine Zidane, Juventus - Real Madryt 2017-06-03

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Kane: Moim celem jest spędzić całą karierę w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej
  • „Stara Dama” przegrywa w delegacji, 3 wpuszczone gole Szczęsnego

    Juventus przespał cały mecz z Sampdorią i przegrywając 0:3 był w stanie w doliczonym czasie gry odpowiedzieć tylko dwoma trafieniami. Gospodarz zagrał mądrze w defensywie i nie pozwolił mistrzowi Włoch na zbyt wiele na boisku.

    czytaj więcej
  • Bezkrólewie w Madrycie; Bezbramkowy remis na Wanda Metropolitano

    Ostatni raz obie „jedenastki” mierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Mistrzów, wówczas górą byli „Królewscy”, którzy wygrali dwumecz 4:3. Dzisiejsze spotkanie przeszło do historii „Atleti”, bowiem to pierwsze derby Madrytu rozegrane na nowym stadionie „Los Colchoneros” - Wanda Metropolitano. A sam mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Niestety zabrakło w nim bramek.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Atlético Madryt vs. Real Madryt

    280. „El Derbi Madrileño” to bez wątpienia gratka dla wszystkich kibiców najpopularniejszego sportu na świecie. W ubiegłym sezonie podopieczni Zinédine’a Zidane’a dali pstryczka w nos piłkarzom Diego Pablo Simeone, eliminując ich w półfinale Ligi Mistrzów. Czy gospodarze tego starcia odegrają się na swoim przeciwniku, a może to „Los Blancos” po raz kolejny udowodnią swoją wyższość nad rywalem?

    czytaj więcej
  • Torres po raz kolejny podejmie współpracę z Benítezem?

    Ostatnio w hiszpańskich mediach pojawiły się doniesienia, że Fernando Torres zdecyduje się wrócić do Anglii. O jego podpis chciało walczyć Newcastle i Southampton. Trener "Srok", Rafael Benítez ujawnił, że postara się w styczniu ściągnąć "El Niño".

    czytaj więcej

Komentarze (2)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze