Mateusz Święcicki: Siłą Juve jest dziś potężny fundament

Autor: Bartłomiej Misztal | 31.05.2017 12:00 | komentarzy: 6 | kategoria: Wywiad |

- Moim zdaniem Juventus ma jeden z najmocniejszych składów w swoich dziejach, a na pewno lepszy od tego, który nie sprostał Barcelonie w finale Ligi Mistrzów w 2015 roku - twierdzi Mateusz Święcicki, komentator Eleven Sports.

Bartłomiej Misztal: Juventus przewodzi w niechlubnej statystyce przegranych finałów Ligi Mistrzów. Czas się przełamać?

Mateusz Święcicki: Moim zdaniem Juventus ma jeden z najmocniejszych składów w swoich dziejach, a na pewno lepszy od tego, który nie sprostał Barcelonie w finale Ligi Mistrzów w 2015 roku. Z drugiej strony, gra przeciwko absolutnie najlepszemu zespołowi w Europie. Jestem słaby w typowaniu i nie mam pojęcia, kto wygra ten finał.

„Bianconeri” stać na pokonanie tak mocnego rywala, jakim niewątpliwie jest Real Madryt? „Królewscy” nie przegrali jeszcze ani jednego finału Ligi Mistrzów.

Jeszcze nie oznacza zawsze. Poza tym, nad klubami wygrywającymi Puchar Europy ciąży jakaś klątwa. Od kiedy wprowadzono formułę Ligi Mistrzów, nikt nie obronił trofeum. Moje sympatie są jasne. Liczę, że Real się potknie, że jednak Zinedine Zidane nie jest Harrym Potterem. Mam mnóstwo szacunku do jego pracy, bo być wybitnym piłkarzem, a później tak dobrym trenerem to anomalia.

Co jest obecnie silną i słabą stroną Juventusu?

Siłą Juve jest dziś potężny fundament. Do dom zbudowany na takim gruncie, że nikt nie jest w stanie zburzyć tej konstrukcji. Juve ma odpowiednie proporcje. Włoską tożsamość (Buffona, Chielliniego, Bonucciego, Marchisio) i to co najlepsze z innych części świata (Dybala, Higuain, Mandżukić, Khedira). Ma też znakomitego trenera. Na warunki włoskie to klub idealny, z potężnym zapleczem, zarządzany korporacyjnie. W Serie A, która w wielu aspektach jest ligą archaiczną i gnuśną „Stara Dama" jest wyjątkiem. Jak mawiają Włosi: jedynym klubem, który bez wstydu możemy zaprezentować światu i powiedzieć: „To jest klub na miarę naszych oczekiwań."

Są jeszcze osoby, które twierdzą, że Massimiliano Allegri nie nadaje się na trenera „Starej Damy”? Wyniki chyba mówią same za siebie.

Nie ma. A jeśli tak mówią to mają problemy psychiczne.

Komu najbardziej zależy na wygranej i dlaczego Gianluigiemu Buffonowi?

Zależy wszystkim. Buffonowi nie mniej niż Dybali. Obaj mogą zdobyć to trofeum po raz pierwszy w karierze. Cały świat kocha Gigiego i to byłoby smutne, gdyby u schyłku kariery nie wygrał tego trofeum. Ale bez Champions League i tak jest wielki.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, LigaMistrzow.com, Juventus Turyn, Real Madryt, Hiszpania, Włochy, Wywiad, Juventus - Real Madryt 2017-06-03

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • „The Citizens” zagrali ekonomicznie, ale skutecznie

    W spotkaniu rozgrywanym pomiędzy Manchesterem City, a Feyenoordem faworyt mógł być tylko jeden. „Obywatele” zrobili swoje i zgarnęli kolejne trzy „oczka”.

    czytaj więcej
  • Napoli wygrywa u siebie, gol Zielińskiego

    Napoli grało u siebie z Szachtarem Donieck, o ile do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, o tyle w drugiej połowie worek z bramkami posypał się tylko dla jednej drużyny. Swoją bramkę zdobył także Piotr Zieliński.

    czytaj więcej
  • Tottenham zwycięski, przełamanie Aubameyanga

    Na Signal Iduna Park Borussia Dortmund podejmowała lidera grupy, Tottenham. W tym spotkaniu gospodarze grali o "być albo nie być", w piękny sposób swoją niemoc strzelecką przełamał odsunięty ostatnio od składu, Pierre-Emerick Aubameyang. Pomimo tego to "Koguty" wrócą do domu w znacznie lepszych nastrojach.

    czytaj więcej
  • Niesamowity come back Sevilli. Liverpool stracił trzy bramki przewagi

    Każdy ma swój Milan. W pamiętnym finale Ligi Mistrzów, kiedy to Liverpool przegrywał 0:3 do przerwy, wydawało się, że wszystko jest rozstrzygnięte. Tak samo było we wtorkowym spotkaniu z Sevillą, jednak tym razem to "The Reds" roztrwonili pewne prowadzenie.

    czytaj więcej

Komentarze (6)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze