Juventus FC vs. Real Madryt – analiza porównawcza cz. 2

Autor: Karol Brandt | 31.05.2017 15:30 | komentarzy: 0 | kategoria: Analiza |

Finał Ligi Mistrzów już za kilka dni. Wczoraj przybliżyliśmy Państwu piłkarzy obu drużyn występujących w linii obrony. Dzisiaj pogłębiamy analizę o kolejnych zawodników, tym razem grających bliżej pola karnego rywali. To nie wszystko, co dla Was przygotowaliśmy.

Na początek informacja dotycząca miejsca rozgrywania finału Ligi Mistrzów w sezonie 2016/2017. Areną ostatniego meczu sezonu w europejskich pucharach będzie Millenium Stadium. Jest to stadion narodowy Walii, znajdujący się w Cardiff. Niestety, ale stolica tego państwa nie należy do największych miast europejskich. Z tego względu port lotniczy w Cardiff ulegnie przeciążeniu. UEFA od nowego sezonu wprowadzi zmiany w rozlokowywaniu piłkarzy oraz kibiców finalistów rozgrywek europejskich. Jednak w bieżącej kampanii uprzywilejowani będą fani wspierający formalnych gospodarzy, a więc Juventus FC.

Kibice Realu Madryt zostaną zmuszeni do ponad półtoragodzinnej podróży autobusem na stadion. Wcześniej będą musieli dolecieć do portu lotniczego w Bristolu bądź Birmingham. Podobna sytuacja tyczy się znalezienia hotelu w rozsądnej cenie. Co ciekawe, zawodnicy z La Liga zostaną zakwaterowani w czterogwiazdkowym obiekcie.

W Cardiff oczekuje się aż 170 tysięcy gości, którzy przybędą do stolicy Walii w dniu finału. W związku z tym w mieście odczuwalne będzie przeludnienie, czego nie ułatwia mała ilość taksówek z licencją przewozową.

Część pierwsza

Pomocnicy:

W Juventusie środek pola zwykle tworzą Sami Khedira i Miralem Pjanić. Niemiec od dawna nie rozegrał tak wielu minut w ciągu jednego sezonu. Częste występy idą w parze z dobrą grą. Opiekun „Starej Damy” zauważył u byłego piłkarza Realu Madryt umiejętność świetnego łączenia gry do przodu z rozbijaniem ataków drużyny przeciwnej. 30-latek u Allegriego mocno się rozwinął, dlatego piłkarze z Santiago Bernabéu muszą zwracać na niego szczególną uwagę. Starszy brat Raniego w trakcie spotkań bardzo często decyduje się na szukanie podaniem kolegów z formacji ofensywnej, co wprowadza wiele zamieszania w szeregach rywali. Natomiast Bośniak ma nieco więcej zadań ofensywnych, często schodzi na lewe skrzydło, wykonuje również stałe fragmenty gry. To właśnie od niego oczekuje się precyzyjnych zagrań. Na lewym skrzydle bryluje Alex Sandro, który w odpowiednim momencie wraca się pod własną „szesnastkę”. Gdy jednak „Stara Dama” przeważa, Brazylijczyk wbiega w wolne strefy, wspierając Mario Madzukicia. Prawe skrzydło należy do Daniego Alvesa, który w ostatnich spotkaniach znajdował się w doskonałej dyspocyzji, co zaprezentował m.in. w starciach z FC Barceloną czy AS Monaco. Były piłkarz „Dumy Katalonii” złapał feeling z Paulo Dybalą, co oczywiście przynosi korzyści dla drużyny.

W Realu Madryt środek pola tworzą Toni Kroos, Casemiro i Luka Modrić. Zacznijmy od Brazylijczyka, który z całej trójki jest najbardziej usposobiony defensywnie. To on hamuje ataki rywali i wypełnia luki po włączających się do akcji ofensywnych bocznych obrońcach. Toni Kroos z precyzją godną mistrza rozrzuca piłki do kolegów, wykonuje także rzuty rożne oraz rzuty wolnego z dalszych odległości. Niemiec również ma zadania destrukcyjne, do których poniekąd dorósł. Luka Modrić zapewnia nieszablonowe rozwiązania akcji ofensywnych, na co pozwala mu doskonała technika. Cała trójka jest dobrze zgrana, dzięki czemu stanowi kolektyw. Można się nawet pokusić o stwierdzenie, że Brazylijczyk, Niemiec i Chorwat uzupełniają się.

 Napastnicy:

Lewe skrzydło „Staraj Damy” zostało powierzone Mario Mandzukiciowi (wspieranemu przez Alexa Sandro). Massimiliano Allegri znalazł Chorwatowi bardzo ciekawą pozycję zważywszy na fakt, że wcześniej występował on na szpicy. Jednak były snajper Bayernu Monachium na lewej stronie ataku czuje się doskonale, to właśnie w tej strefie haruje jak wół, nie zapomniał także o strzelaniu goli. W Lidze Mistrzów dwukrotnie trafiał do siatki rywali. Cztery strzały Paulo Dybali zakończyły się powodzeniem. To Argentyńczyk o polskich korzeniach otrzymał od trenera Juventusu prawe skrzydło, z którego bardzo często schodzi do środka, dając jeszcze więcej wolnego miejsca Daniemu Alvesowi i Samiemu Khedirze. Argentyńczyk to nie tylko bramki, ale także genialne kombinacyjne zagrania, na które czasami nie zwracamy uwagi. Na szpicy ustawiany jest Gonzalo Higuaín, w którego przed przyjściem na Juventus Stadium po prostu nie wierzono. Ten jednak pokazał, że nie bez powodu zapłacono za niego ok. 94 mln euro. Za zaufaniem były piłkarz Realu Madryt odpłacił pięcioma trafieniami. Trio, które naprawdę dobrze się rozumie.

W zespole „Królewskich” na próżno rozlokowywać trzech atakujących. W tym sezonie atak zazwyczaj tworzyli Cristiano Ronaldo, Karim Benzema i Isco. W obwodzie zostaje jeszcze Gareth Bale, lecz Walijczyk w ostatnim wywiadzie przyznał, że sam nie wiem czy jest zdolny do gry w stu procentach. W związku z tym trudno spodziewać się, by „Zizou”, który zwykle dmucha na zimne, zdecydował się postawić na byłego skrzydłowego Tottenhamu Hotspur. Gracze ofensywni Realu w trakcie meczu dziesiątki razy zmieniają pozycje, starając się wprowadzić zamieszanie w szeregach drużyny przeciwnej. W ostatnich tygodniach formę zwyżkową zaliczył Cristiano Ronaldo, który obecnie ma na swoim koncie 10 bramek strzelonych w Lidze Mistrzów. To wokół niego budowane są ataki „Los Blancos”. Karim Benzema w meczu z Atlético popisał się genialną akcją indywidualną. Jeśli chodzi o bramki, w tym aspekcie na Francuza także można liczyć, gdyż zdobył ich pięć. Isco, który długo nie mógł liczyć na pierwszy skład, odpowiada za nieszablonowe zagrania, ale także i gole. W pięciu meczach Champions League raz zdołał wbić futbolówkę do siatki rywali. Z pewnością filigranowy Hiszpan ma chrapkę na więcej.

Zmiennicy:

Wielkie drużyny posiadają w swoich szeregach doskonałych zmienników, tak jest właśnie w tym przypadku. Zarówno Allegri, jak i Zidane mogą liczyć na swoich rezerwowych. W zespole z Półwyspu Apenińskiego mnóstwo szans otrzymuje Juan Cuadrado, który zapewnia dużo wiatru na skrzydle, jak również ważne trafienia. Podobną rolę w drużynie z Półwyspu Iberyjskiego w pierwszej połowie sezonu pełnił Lucas Vázquez. Obecnie wydaje się, że były piłkarz Espanyolu w hierarchii zmienników został wyprzedzony przez Marco Asensio, Jamesa Rodrígueza i Álvaro Moratę. W Juventusie okazje do gry dostaje także Mehdi Benatia, który pełni rolę zmiennika dla trójki podstawowych stoperów „Bianconerich”. Ekipa z Juventus Stadium nadal ma w składzie Claudio Marchisio, który może liczyć na zaufanie trenera. Natomiast „Zizou” chyba na dobre zaufał Nacho. Wychowanek „Królewskich” zalicza właśnie swój najlepszy sezon w karierze. Dodatkowo w obwodzie pozostaje Mateo Kovačić. Chorwacki pomocnik już teraz nazywany jest następcą Modricia. Trzeba stwierdzić, że młodszy kolega Luki z reprezentacji Chorwacji w bieżącym sezonie bardzo się rozwinął, a także dojrzał, zachowując przy tym bałkański charakter. Kto wie lepiej, kiedy zacząć dryblować jak nie Mateo? Czy otrzyma szansę od Zidane’a w finale? Tego dowiemy się 3 czerwca. Jedno jest pewne, siłą obu zespołów także są zmiennicy.

Średnia wieku całej kadry: 28,3 vs. 27,3.

Finał Ligi Mistrzów zaplanowany jest na trzeciego czerwca 2017 roku. Początek spotkania o godzinie 20:45.

 

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Juventus Turyn, Real Madryt, Hiszpania, Włochy, Trenerzy, Massimiliano Allegri, Zinedine Zidane, Juventus - Real Madryt 2017-06-03

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze