Jest dobrze, ale może być jeszcze lepiej

Mateusz Deluga | 14.07.2017 15:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Okiem kibica |

„Legioniści” wygrali ważne wyjazdowe spotkanie z IFK Mariehamn. Należy się z tego cieszyć. Jednak wynik nie odzwierciedlał tego, co działo się na boisku. Panie prezesie Mioduski, za mecz rozgrywany na Wiklöf Holding Arenie Arkowi Malarzowi należy się premia!

Mecz jak każdy inny. Na tym etapie rozgrywek wiadomo, że mistrz Polski będzie wojował z drużynami, które powinien nakryć czapką. Patrząc na infrastrukturę fińskiego klubu, można zauważyć, że chociażby Podbeskidzie Bielsko-Biała jest pod tym względem lepiej zarządzane. Warto wspomnieć, iż cała kadra IFK Mariehamn jest warta prawie 3 miliony euro, gdzie sam Michał Pazdan wg. portalu transfermarkt.com, jest wyceniany na 3 miliony euro. Obiekt mistrza Finlandii nie przypomina nowoczesnych stadionów, które możemy spotkać w Anglii, Niemczech, czy Polsce. Baza treningowa, jak i Wiklöf Holding Arena, leży na wyspie zamieszkałej przez 11 tysięcy osób. Klub powstał w 1919 roku i przez prawie sto lat tylko w niewielkim stopniu zmodernizował infrastrukturę. Boisko nie jest dobrze zabezpieczone, a trybuny i barierki przypominają te żywcem wyjęte z wczesnych lat 90. Zdobyte w ubiegłym sezonie mistrzostwo Finlandii jest największym sukcesem IFK Mariehamn.

 „Legioniści” przylecieli na Wyspy Alandzkie z chęcią rehabilitacji za przegrany Superpuchar Polski z Arką Gdynia. Przypominam, że „Wojskowi” odnieśli porażkę po rzutach karnych 3:4. Zespół Jacka Magiery słabo rozpoczął sezon. Z drugiej strony mistrzowie Polski nie zdobyli Superpucharu od siedmiu sezonów i kibice już zdążyli do tego przywyknąć. Jednak ten mecz udowodnił, że „Legioniści” nie są jeszcze w optymalnej formie. To była ta dobra wiadomość..., ale okej, zabrakło kluczowych zawodników, plus Vadis Odjidja-Ofoe opuścił Legię i przeniósł się do Olympiakosu. Dariusz Mioduski zapowiedział, że na Łazienkowską trafią jakościowi piłkarze, na pozyskanie których warszawiacy przeznaczą nawet milion euro za transfer. Na tę chwilę drużynę wzmocnili: Krzysztof Mączyński, Hilderberto Pererira oraz Armando Sadiku. Ten ostatni będzie odpowiedzialny za zdobywanie bramek.

Do Mariehamn drużyna przyleciała w dobrych nastrojach. Zawodnicy byli pewni, że to spotkanie w porównaniu do zeszłorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów, to „pikuś”. A jak wiemy, takie nastawienie potrafiło gubić najlepsze drużyny na świecie. Trener Jacek Magiera zaskoczył wyjściową jedenastką. W środku obrony Michała Pazdana zastąpił Artur Jędrzejczyk, a na pozycji nr 8 zagrał Krzysztof Mączyński. „Wojskowi” dobrze zaczęli to spotkanie. W siódmej minucie, po faulu na Łukaszu Broziu, Andrew Dallas przyznał gościom rzut karny, który wykorzystał Guilherme. Na dwa do zera podwyższył Dominik Nagy, dobijając strzał Kaspera Hämäläinena. Trzecią i za razem decydującą bramkę dla warszawiaków w 44. minucie zdobył ponownie były piłkarz Lecha Poznań. Z perspektywy wyniku, można powiedzieć, że „Legioniści” zdominowali rywali na boisku. Niestety tak nie było, gospodarze mieli również swoje sytuacje bramkowe. Gdyby nie fantastyczna forma Arkadiusza Malarza, to Legia mogłaby ten mecz ledwie zremisować. Dlatego apeluję do prezesa Legii o premię dla Arka Malarza! Ten człowiek już nie raz wyciągał „Wojskowych” z opresji!

Słów kilka o „debiutantach” w barwach Legii. Krzysztof Mączyński zaliczył solidne spotkanie i do jego gry nie można się przyczepić, poradził sobie z tremą oraz środkowymi pomocnikami IFK Mariehamn. Łukasz Moneta wrócił do Legii, po dwóch sezonach spędzonych w Chorzowie. Skrzydłowy próbował brać ciężar gry na siebie, ale niczym się nie wyróżnił, podobnie Mateusz Szwoch, który z kolei wrócił z wypożyczenia do Arki Gdynia. Mam jednak nadzieję, że w rewanżu trener Jacek Magiera da szansę dłuższej gry obu pomocnikom. Czego życzę piłkarzom Legii w spotkaniu rewanżowym? Zagrajcie tak, żeby kibice byli z was dumni! Legio, widzimy się w następnej rundzie! Nie zawiedź nas! 

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Polska, Trenerzy, Legia Warszawa, Eliminacje, Dariusz Mioduski, Arkadiusz Malarz, Jacek Magiera, Mariehamn - Legia 2017-07-12, IFK Mariehamn, Finlandia, Legia - Mariehamn 2017-07-19

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Zapowiedź: Bayern vs. Real

    Mistrzowie Niemiec mają z „Królewskimi” rachunki do wyrównania. Do tego na ławce trenerskiej „Bawarczyków” jest Jupp Heynckes, pod wodzą którego Bayern Monachium eliminował Real Madryt w sezonie 2011/2012. Przed rokiem piłkarze niemieckiej drużyny czuli się oszukani, gdy „Los Blancos” ich kosztem awansowali do półfinału. Tym razem stawką jest wielki finał.

    czytaj więcej
  • Faraon rzucił klątwę na „Wilki”

    „The Reds” na Anfield zachowali się jak prawdziwi gospodarze. Zawodnicy Jürgena Kloppa ciepło przyjęli ekipę „Wilków”, która wyeliminowała wielką FC Barcelonę. Jednak bohaterem dzisiejszego wieczoru był Mohamed Salah, który dał się we znaki swoim byłym kolegom z drużyny.

    czytaj więcej
  • Di Francesco: Liverpool to nie tylko Mohamed Salah

    Trener AS Romy Eusebio Di Francesco wypowiedział się na temat dzisiejszego spotkania z Liverpoolem.

    czytaj więcej
  • Nainggolan: To będzie otwarty mecz

    Pomocnik AS Romy Radja Nainggolan przyznał, że nie potrzebuje dodatkowej motywacji w meczu z Liverpoolem.

    czytaj więcej
  • Riise: Roma musi być cierpliwa i zachować czyste konto

    Były zawodnik Liverpoolu i AS Romy John Arne Riise ocenił, co musi zrobić włoski klub, aby awansować do finału Ligi Mistrzów, ale stwierdził, że nie będzie kibicować żadnej ze stron.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Brak komentarzy, bądź pierwszym komentującym

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.