Syzyfowe prace cz. 2

Autor: Karol Brandt | 28.08.2017 21:30 | komentarzy: 3 | kategoria: Analiza |

Nie, to nie jest kolejna lektura szkolna. W tej opowieści mamy do czynienia z ogromnym wysiłkiem, który należy wykonać, by otrzymać nagrodę w postaci uznania na Starym Kontynencie. Czy „Bebbi” oraz „Konie” sprostają wymaganiom elitarnej Champions League i zagoszczą w tych rozgrywkach na dłużej? „Czerwone Diabły” oraz „Orły” będą miały łatwiej, lecz czy nie zlekceważą swoich rywali?

Grupa A: Manchester United, FC Basel, SL Benfica, CSKA Moskwa.

Manchester United wraca do Ligi Mistrzów po dwóch latach nieobecności (trzecie miejsce w fazie grupowej Ligi Mistrzów 2015/2016) i choć dobrze nie rozpoczął bieżącego sezonu, to celuje w awans do 1/8 finału. Przypomnijmy, że klub z Old Trafford 8 sierpnia zmierzył się z Realem Madryt. Spotkanie rozgrywane było w ramach Superpucharu Europy, po który po raz drugi z rzędu sięgnął zespół zarządzany przez Zizou. Od tego czasu w drużynie prowadzonej przez José Mourinho zmieniło się sporo. Trzy ligowe zwycięstwa na inaugurację Premier League z pewnością cieszą portugalskiego menedżera. „Czerwone Diabły” ponownie zasilił Zlatan Ibrahimović, który w poprzednim sezonie strzelił 28 goli oraz zanotował 10 asyst. Na Ibrę będzie trzeba trochę poczekać, gdyż najprawdopodobniej powróci on do treningów pod koniec grudnia, a więc po zakończeniu fazy grupowej. Jednak Szwed nie byłby sobą, gdyby nie złamał kolejnej bariery. W związku z tym możemy oczekiwać szybszego powrotu byłego reprezentanta „Trzech Koron”. W końcu jak sam napisał jakiś czas temu na jednym z portali społecznościowych: „Czucie nigdy nie zniknie. Lwy nie zdrowieją jak ludzie”. Manchester United jako trzykrotny tryumfator rozgrywek ma ogromne ambicje, o których wielokrotnie zapewniał Mou.

FC Basel w sezonie 2014/2015 zadziwił cały piłkarski świat i wyszedł z grupy, w której rywalizował z Realem Madryt, Liverpoolem oraz Łudogorcem Razgrad. Druga pozycja pozwoliła na grę w 1/8 finału, gdzie lepszy okazał się zespół FC Porto, choć w Szwajcarii padł wynik remisowy (1:1). W poprzedniej edycji Ligi Mistrzów nie było już tak kolorowo. Dwa zgromadzone „oczka” ostatecznie dały ostatnie, czwarte miejsce w grupie A (za Łudogorcem, PSG i Arsenalem). Mistrz Szwajcarii w obecnym oknie transferowym nie jest zbyt aktywy, lecz należy przyznać, że angaż Ricky’ego van Wolfswinkela robi wrażenie. 28-latek od pierwszych minut spędzonych w ekipie z Bazylei imponuje formą strzelecką (w lidze wystąpił w sześciu spotkaniach i sześciokrotnie trafił do siatki rywali). W trakcie meczów fazy grupowej warto zwrócić uwagę na 19-letniego Dimitriego Oberlina, który został wypożyczony z FC Salzburga. Ten napastnik jest młodzieżowym reprezentantem Szwajcarii i być może na naszych oczach objawi się nowy piłkarki talent. W końcu Champions League jest doskonałym oknem na świat. Bilans FC Basel w tym sezonie ligowym? 3 wygrane, dwa remisy i porażka z BSC Young Boys. 

SL Benfica jak co sezon przebudowuje swój skład. Z Estádio da Luz odeszli już Ederson (40 mln euro), Victor Lindelöf (35 mln euro), Nélson Semedo (30,5 mln euro) czy Marçal (4,5 mln euro). W lizbońskim zespole na próżno szukać głośnych nazwisk, które miałyby zostać kupione. Bowiem od wielu lat „Orły” prowadzą dość ciekawą politykę transferową: kupują za grosze, prezentują Europie a następnie zbijają fortunę (jak w przypadku Edersona). Nie inaczej jest w bieżącym oknie transferowym. Najdroższym wzmocnieniem składu jest Filip Krovinović, którego sprowadzono z Rio Ave FC za 3 mln euro. Drugie miejsce w tym zestawieniu zajmuje Martin Chrien. Koszt transakcji? Milion euro, tyle właśnie otrzymała FC Viktoria Pilzno. Na ten moment mistrzowie Portugalii zajmują trzecią pozycję w lidze, na co złożyły się trzy wygrane i porażka. Dodatkowo, sięgnęli oni po Superpuchar Portugalii, pokonując 3:1 Vitórię Guimarães SC. SL Benfica w Lidze Mistrzów gra nieprzerwanie od sezonu 2010/2011. W tym czasie dwukrotnie dotarła do ćwierćfinału, a w poprzedniej edycji Champions League wyszła z grupy C na drugim miejscu (przed Beşiktaşem i Dynamem Kijów, lecz za SSC Napoli) i odpadła z rozgrywek na etapie 1/8 finału (porażka 1:4 w dwumeczu z Borussią Dortmund). Także i tym razem „Orły” będą chciały zwrócić na siebie uwagę.

CSKA Moskwa brało udział w czterech poprzednich edycjach Ligi Mistrzów, jednak poza sezonem 2013/2014, gdy zajęło trzecie miejsce w grupie D (za FC Viktorią Pilzno), nie ma za bardzo co wspominać. „Konie” trzykrotnie zajmowały ostatnie miejsce w grupie. Nie inaczej było przed rokiem, gdy przyszło im rywalizować z Tottenhamem Hotspur, Bayerem 04 Leverkusen oraz AS Monaco. Trzy punkty, tyle właśnie zgromadzili podopieczni wtedy jeszcze Leonida Słuckiego, który na dzień przed konfrontacją z „Kogutami” zrezygnował z posady trenera CSKA Moskwa. Wicemistrzowie Rosji w tym sezonie swoje zmagania w Lidze Mistrzów rozpoczęli od trzeciej rundy eliminacyjnej. Najpierw dwukrotnie pokonali AEK Ateny, a następnie, w barażach rozprawili się z BSC Young Boys (3:0 z dwumeczu). Jeśli chodzi o wzmocnienia, to ciężko dopatrzyć się nowych twarzy w składzie wielokrotnych mistrzów Rosji. W zespole nie ma już Zorana Tošicia, niegdyś piłkarza Manchesteru United. „Konie” wciąż opierają swój skład na braciach Bieriezuckich, Siergieju Ignaszewiczu, Pontusie Wernbloomie czy Ałanie Dzagojewie. W ofensywie sporo wiatru robią Vitinho i Aleksandr Gołowin (obserwowany przez skautów Borussii Dortmund). Podopieczni Wiktara Hanczarenki w lidze jak dotąd nie prezentują się zbyt dobrze (4 zwycięstwa, remis i trzy przegrane) i plasują się na szóstej pozycji. Piłkarze CSKA Moskwa w Lidze Mistrzów z pewnością obiorą sobie za cel zajęcie przynajmniej trzeciego miejsca w grupie, co gwarantuje dalszą grę w europejskich pucharach.

Typ LigaMistrzow.com: Awans Manchesteru United i SL Benfiki. 

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Manchester United, CSKA Moskwa, Anglia, Rosja, Analizy, Portugalia, Benfica Lizbona, FC Basel, Szwajcaria

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Liga Mistrzów: Raport ligowy #5

    Przed następną kolejką fazy grupowej Ligi Mistrzów, warto sprawdzić co słychać u drużyn, które nie są zaliczane do grona faworytów tych rozgrywek.

    czytaj więcej
  • Kane: Moim celem jest spędzenie całej kariery w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej

Komentarze (3)

  • auman2 Zwycięzca grupy
    A gdzie cz.1?
  • ziomek101993 Redaktor naczelny
    Stefan Żeromski - „Syzyfowe prace”. Pozdrawiam :)
  • auman2 Zwycięzca grupy
    Dziękuje :)

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.