Przeciwstawić się potentatom. Ciężki los kopciuszków

Autor: Kacper Chwedoruk | 29.08.2017 18:30 | komentarzy: 0 | kategoria: Analiza |

W tej edycji Ligi Mistrzów grupa B wydaje się być jedną z najłatwiejszych do wytypowania kto awansuje. Celtic FC oraz RSC Anderlecht wylosowały prawdopodobnie najgorzej jak było to możliwe, jednak na pewno nie położą się przed Robertem Lewandowskim czy też Neymarem.

Grupa B: Bayern Monachium, Paris Saint-Germain, RSC Anderlecht, Celtic FC.  

Od samego początku sezonu Bayern Monachium formą nie zachwyca, ale do wygrania wszystkich spotkań to wystarczyło. Spokojny triumf z Bayerem 04 Leverkusen i Werderem Brema na starcie Bundesligi, a także pokonanie po rzutach karnych Borussii Dortmund w meczu o Superpuchar Niemiec sugeruje, że to właśnie mistrzowie Niemiec będą faworytami tej grupy. „Bawarczycy” mieli pracowite okienko transferowe, bowiem poprzedni sezon był ostatnim w karierze Xabiego Alonso i Philippa Lahma. Carlo Ancelotti do tej pory nie znalazł następcy byłego kapitana, jednak jak sam podkreśla, jest zadowolony z Rafinhi i Kimmicha. Hiszpan z kolei został zastąpiony Corentinem Tolliso. Bayern sprowadził zawodnika z Lyonu za 41,5 miliona euro, co jest ich rekordem transferowym. Oprócz doświadczonej dwójki, z klubem z Allianz Areny pożegnali się również Mehdi Benatia i Douglas Costa. Pierwszy z nich definitywnie został zawodnikiem Juventusu. Brazylijczyk również trafił do Turynu, ale na zasadzie wypożyczenia. Uli Hoeneß szybko załatał dziury po stracie stopera i ofensywnego pomocnika, sprowadzając Niklasa Süle oraz na dwuletnie wypożyczenie z opcją wykupu Jamesa Rodrigueza. W poprzednim sezonie Robert Lewandowski i spółka pożegnali się z Ligą Mistrzów dosyć wcześnie. Klub z Bawarii wyeliminowany został przez Real Madryt, jednak ciężko nie dodać, że duży wpływ na losy dwumeczu miały fatalne decyzje sędziego. W tym roku cel jest tylko jeden. Bayern chce sięgnąć po szósty Puchar Europy w swojej historii. Jeśli to się nie uda, prawdopodobnie Lewandowski opuści Monachium. 

Każdy przecierał oczy ze zdumienia, kiedy w pierwszym meczu 1/8 finału Paris Saint-Germain rozbiło Barcelonę aż 4:0. Wydawało się, że Francuzi w końcu na poważniej włączą się w walkę o najcenniejsze klubowe trofeum, jednak wszystko zakończyło się blamażem 1:6 na Camp Nou. W tym sezonie już nie będzie wymówek. Unai Emery ma do dyspozycji fantastyczną ekipę, na czele której stanął Neymar. Katarczycy wyłożyli za Brazylijczyka aż 222 miliony euro, czyli pobili transferowy rekord świata. Oprócz tego, do zespołu dołączył Dani Alves, który – pomimo 34 lat – wciąż jest najlepszym prawym obrońcą na świecie. Jeśli dołożymy do tego brak fochów Marco Verrattiego, który przed sprowadzeniem Neymara nalegał na transfer, to potencjał PSG w tym roku jest olbrzymi. Powtórzenie najlepszego wyniku w Lidze Mistrzów, czyli półfinału z 1995 roku, jest celem minimum, do którego klub ze stolicy Francji ma poprowadzić brazylijski geniusz. Początek sezonu w wykonaniu Paryżan jest imponujący, głównie jeśli chodzi o ofensywę. 14 strzelonych goli w czterech pierwszych kolejkach robi gigantyczne wrażenie, nawet jeśli przeciwnikiem nie były zespoły z najwyższej półki. Komplet punktów i przewodnictwo w tabeli ligi ma trwać już do samego końca. Wygrać w tym sezonie wszystko co się da – to jest cel Paris Saint-Germain na obecny sezon. 

Zdaniem Brendana Rodgersa, Celtic FC w Anglii biłby się z powodzeniem o top4. Jego teza była niejednokrotnie wyśmiewana, jednak dobrych zawodników w tym zespole nie brakuje. W meczach grupowych śmiało można zwrócić uwagę na Scotta Sinclaira, który po przenosinach z Manchesteru City robi furorę w Szkocji. Oprócz niego, warto zapamiętać nazwisko 20-letniego Kierana Tierneya. Młody lewy obrońca świetnie wkomponował się w zespół i z biegiem czasu zapewne zmieni klub na lepszy. Tym bardziej, że pozycja na której występuje, to zdecydowanie deficytowy towar na rynku transferowym. Mistrzowie Szkocji rok w rok biją się w eliminacjach, jednak nie zawsze z takim skutkiem, jak w tym czy poprzednim sezonie. Dwa lata temu wyeliminowało ich Malmö FF, co było sporą niespodzianką. Celtic FC pod wodzą Rodgersa rozwinął się piłkarsko. Częściej grający kombinacyjnie zawodnicy, poprawili umiejętności techniczne, ale na wyjście z tej grupy prawdopodobnie okaże się to za mało. Jak sobie radzą w lidze? Dominacja przez kilka poprzednich lat, w tym roku pewnie zostanie podtrzymana, tylko pytanie czy z taką przewagą jak wcześniej. Obecnie Celtic FC znajduje się na trzecim miejscu w tabeli ligowej, tracąc dwa punkty do lidera z Aberdeen.

RSC Anderlecht po trzech latach przerwy powraca na salony europejskiej piłki i ponownie trafił do jednej grupy z PSG. Wtedy mistrzów Belgii w pojedynkę pokonał Zlatan Ibrahimović. Dobra wiadomość jest taka, że w stolicy Francji Szweda już nie ma, ale za to jest Neymar z lepszymi partnerami do gry niż miał Ibra. W poprzednim sezonie, klub z Brukseli, swoją rywalizację w Lidze Mistrzów zakończył na trzeciej rundzie kwalifikacji. Belgowie zatrzymali kuszonego przez angielskie kluby, Łukasza Teodorczyka, któremu zaoferowali najwyższą gażę w zespole. Reprezentant Polski fatalnie radzi sobie z presją gwiazdy drużyny i nie potrafi znaleźć sposobu na golkiperów rywali. W pięciu pierwszych meczach ligowych, Teo tylko raz wpisał się na listę strzelców, a jego zespół zajmuje odległe 11. miejsce w tabeli z pięcioma punktami na koncie. Poza zatrzymaniem byłego snajper Lecha Poznań, RSC Anderlecht stracił Youriego Tielemansa. AS Monaco za 20-letniego pomocnika zapłaciło aż 25 milionów euro. Bez niego środek pola w zespole René Weilera wygląda fatalnie, co zwiastuje niemałe kłopoty w fazie grupowej.

Typ LigaMistrzow.com: Awans Paris Saint-Germain i Bayernu Monachium.  

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Bayern Monachium, RSC Anderlecht, Celtic Glasgow, Francja , Niemcy, Szkocja, Belgia, Analizy, Paris Saint-Germain

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Zapowiedź grupy E: Maribor vs. Liverpool, Spartak vs. Sevilla

    „Sevillistas” przewodzą stawce, jednak za ich plecami znajdują się „The Reds” oraz „Czerwono-Biali”. Bez wątpienia piłkarze z miasta Beatlesów będą mieli łatwiejsze zadania i w przypadku wygranej, mogą wysunąć się na prowadzenie.

    czytaj więcej
  • Boateng chciał odejść z Bayernu!

    Stoper „Bawarczyków” przyznał, że ubiegłego lata myślał o opuszczeniu klubu z Monachium.

    czytaj więcej
  • Liga Mistrzów: Raport ligowy #3

    W ciągu ostatnich dwóch tygodniach wiele działo się na stadionach w Europie. Nie tylko w najlepszych ligach i najlepszych zespołach. Jak wyglądały pojedynki pozostałych klubów biorących udział w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów?

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze