Trudny los beniaminka Ligi Mistrzów

Krystian Kutt | 08.09.2017 08:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Analiza |

W grupie G zdecydowanym faworytem jest drużyna AS Monaco. Zeszłoroczny półfinalista nie powinien mieć większych problemów z awansem do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Drugą drużyną z największymi szansami na awans wydaje się być wicemistrz Portugalii.

Grupa G: AS Monaco, FC Porto, Besiktas JK, RB Leipzig. 

Mistrzowie Francji zmagania w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów rozpoczną 13 września od wyjazdowego meczu z RB Leipzig. Następnie 26 września i 17 października podejmą na własnym stadionie FC Porto oraz Besiktas JK.

Klub z Księstwa dokonał kilku wzmocnień, ale przede wszystkim pozbył się swojej największej gwiazdy, Kyliana Mbappé, który odszedł do PSG. Oprócz młodego reprezentanta Francji, na transfer zdecydowali się jeszcze m.in. Benjamin Mendy, Bernardo Silva (obaj Manchester City), Tiemoué Bakayoko (Chelsea FC), Allan Saint-Maximin (OGC Nice) oraz Valère Germain (Olympique Marsylia). Największym wzmocnieniem, w tym okienku transferowym mistrza Francji jest z pewnością Keita Baldé. 22-letni lewy napastnik przyszedł do klubu z SS Lazio. Trener Leonardo Jardim pozyskał również m.in. młodego reprezentanta Belgii – Youriego Tielemansa z RSC Anderlecht, Terence'a Kongolo z Feyenoordu Rotterdam oraz Stevana Joveticia z Interu Mediolan.

Podopieczni Leonardo Jardima zmagania w Ligue 1 zaczęli z wysokiego C. Wygrali wszystkie cztery spotkania, strzelając czternaście bramek i tracąc tylko cztery. W tabeli jednak ustępują swojemu największemu rywalowi – PSG. Klub z Paryża w tym sezonie stracił tylko dwie bramki. Wydaje się, że ponownie tytuł mistrza Francji przypadnie jednej z tych dwóch drużyn. 

W poprzednim sezonie drużyna AS Monaco przygodę w Lidze Mistrzów zakończył na półfinale tych rozgrywek. W dwumeczu piłkarze tego zespołu ulegli „Starej Damie” 1:4. Antybohaterem drugiego spotkania był m.in. Kamil Glik, który za brutalny faul obejrzał czerwoną kartkę. Największym osiągnięciem „Czerwono-Białych” w tych rozgrywkach było dojście do finału. W sezonie 2003/2004 po świetnych występach piłkarze AS Monaco ulegli FC Porto 0:3. To oznacza, że w tym sezonie będą mogli zrewanżować się drużynie z Estádio do Dragão, i walczyć z nią o zajęcie pierwszego miejsca w grupie G.

Drużyna FC Porto nie miała łatwego życia w tamtym sezonie. „Smoki” nie zdołały zdobyć mistrzostwa Portugalii ani Pucharu Portugalii, dlatego też Nuno Espírito Santo zastąpił w tym sezonie Sérgio Conceição.

„Smoki” zdecydowanie bardziej osłabiły swoją kadrę na ten sezon, niż ją wzmocniły. Z drużyny odeszli m.in. André Silva (AC Milan), Rúben Neves (Wolverhampton Wanderers), Bruno Martins Indi (Stoke City) oraz Laurent Depoitre (Huddersfield Town). Największym wzmocnieniem klubu z  Estádio do Dragão jest 22-letni Óliver Torres, który został wreszcie wykupiony na stałe z Atlético Madryt.

FC Porto ten sezon zaczęło bardzo dobrze. W czterech meczach piłkarze tego zespołu wywalczyli dwanaście punktów, strzelili dziewięć bramek i nie stracili ani jednej. Mimo straty kilku ważnych zawodników, Porto wydaje się być jednym z trzech faworytów do zdobycia mistrzostwa Portugalii oraz jedną z dwóch drużyn do wyjścia z grupy G.

Drużyna z Estádio do Dragão w swojej historii dwa razy triumfowała w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W sezonie 1986/1987 FC Porto w finale pokonało 2:1 Bayern Monachium.

Kolejny i zarazem ostatni triumf w tych rozgrywkach przypadł na sezon 2003/2004, w którym „Smoki” zwyciężyły z AS Monaco 3:0.

Ekipa z Porto w poprzednim sezonie również rywalizowała w Lidze Mistrzów. W grupie D zdobyła jedenaście punktów i awansowała z drugiego miejsca. W 1/8 finału uległa w dwumeczu późniejszemu finaliście, Juventusowi 0:3.

Rywalizację w grupie G rozpoczną 13 września na własnym stadionie z Besiktasem. 26 września wybiorą się na mecz z AS Monaco, a 17 października podejmą na wyjeździe absolutnego beniaminka Ligi Mistrzów – RasenBallsport Leipzig.

Piętnastokrotny mistrz Turcji ostatni raz w Lidze Mistrzów występował w sezonie 2009/2010 i nie był to udany występ. W grupie B rywalizował z Manchesterem United, CSKA Moskwa i VfL Wolfsburg. Mistrz Turcji wygrał tylko jedno spotkanie (z Manchesterem United na wyjeździe) oraz wywalczył remis na stadionie w Wolfsburgu. Z dorobkiem czterech punktów zajął ostatnie miejsce w grupie i pożegnał się z europejskimi pucharami.

Przed sezonem „Czarne Orły” dokonały kilku poważnych wzmocnień. Do klubu dołączyli przede wszystkim: Pepe z Realu Madryt, Álvaro Negredo z Valencii, Gary Medel z Interu Mediolan i na zasadzie wypożyczenia Jeremain Lens z Sunderlandu. Trener Senol Günes musiał sprzedać kilku kluczowych zawodników m.in. Marcelo (Olympique Lyon) oraz Andreasa Becka, który zamienił ciepłą Turcję na nieco chłodniejsze Niemcy i podpisał umowę z VfB Stuttgart.

W obecnym sezonie Besiktas JK zagrał w swojej rodzimej lidze trzy spotkania. W rywalizacji z Antalyasporem i Bursasporem zainkasował sześć punktów i zdobył jedno „oczko” w meczu z Kaspimpasą. Obecnie zajmuje drugie miejsce i ustępuje tylko drużynie Galatasaray SK.

Podopieczni Senola Günesa w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów nie mają większych szans na wyjście z grupy. Jednak bardzo ciekawa będzie rywalizacja o zajęcie trzeciego miejsca w grupie z RasenBallsport Leipzig, które zapewnia awans do Ligi Europy.

Drużyna z Lipska to absolutny beniaminek Ligi Mistrzów. Klub, który powstał w 2009 roku, zaczął rywalizację w V lidze niemieckiej. Przez kolejne lata, awansował do coraz wyższych klas rozgrywkowych. W poprzednim sezonie niespodziewanie zajął drugie miejsce w lidze, awansując bezpośrednio do Champions League.

Drużyna prowadzona przez Ralpha Hasenhüttla dokonała przed sezonem kilku wzmocnień. Najwięcej pieniędzy wydano na Kevina Kampla (20 mln euro), który przyszedł z Bayeru Leverkusen. Do drużyny dołączyli jeszcze: Jean-Kévin Augustin z PSG, Bruma z Galatasaray SK, Konrad Laimer z FC Salzburg oraz Yvon Mvogo z BSC Young Boys. Klub również stracił dwóch bardzo ważnych zawodników: Oliver Burke odszedł do West Bromwich Albion a Davie Selke do Herthy BSC.

Piłkarze RB Leipzig mają za sobą dwa spotkania w bieżącej kampanii Bundesligi. W pierwszej kolejce przegrali oni na stadionie w Gelsenkirchen 0:2, a następnie na własnym obiekcie zdeklasowali drużynę SC Freiburg 4:1.

Wydaje się, że wicemistrzowie Niemiec, nie mają większych szans na awans z grupy. Przede wszystkim mocni będą na własnym boisku, gdzie czują się na tyle dobrze, że potrafią urwać punkty nie jednemu rywalowi.  

 Typ LigaMistrzow.com: Awans AS Monaco i FC Porto.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, FC Porto, Francja , Niemcy, Analizy, Portugalia, Turcja, Kamil Glik, AS Monaco, Besiktas JK, RB Leipzig

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze