Błękit to kolor zwycięstwa

Autor: Karol Brandt | 07.09.2017 21:30 | komentarzy: 0 | kategoria: Analiza |

Manchester City i SSC Napoli to raczej pewniaki do awansu. Choć dwa pozostałe zespoły z grupy F są w stanie solidnie namieszać i oby im się to udało. Wówczas zrobi się ciekawie.

Grupa F: Manchester City, Szachtar Donieck, SSC Napoli, Feynoord Rotterdam.

Manchester City w poprzednim sezonie zaznał goryczy porażki na etapie 1/8 finału, gdy piłkarzom tego zespołu przyszło mierzyć się z mistrzami Francji. Wówczas o losach awansu zadecydowała bramka strzelona przez Radamela Falcao na wyjeździe. Przed obecnym sezonem Josep Gurdiola przeprowadził ofensywę transferową, a na Etihad Stadium trafili tacy piłkarze jak Ederson czy Bernando Silva. Hiszpański szkoleniowiec postanowił odmłodzić skład i pozbył się m.in. Pablo Zabalety i Gaëla Clichy’ego. Największy sukces „The Citizens” w rozgrywkach Pucharu Europy to półfinał, do którego dotarli oni w sezonie 2015/2016. Wydaje się, że dużym problemem Manchesteru City w fazie grupowej może być brak zgrania. 5 nowych piłkarzy z aspiracjami do gry w pierwszym składzie i aż ośmiu zawodników o podobnym nastawieniu, którzy odeszli z niebieskiej części Manchesteru. To na pewno nie pomaga, tym bardziej na początku sezonu. Jednak w trzech pierwszych meczach Premier League, „Obywatele” odnieśli dwie wygrane i remis. Podział punktów nastąpił w konfrontacji z Evertonem. Właściciele klubu z Etihad Stadium w niedawno zakończonym, letnim oknie transferowym sięgnęli głębiej do portfela i można przypuszczać, że postawili przed Guardiolą cel w postaci wywalczenia mistrzostwa Anglii oraz znalezienia się w gronie najlepszej czwórki Ligi Mistrzów. Patrząc na ilość wartościowych piłkarzy w kadrze „The Citizens” wydaje się, że nie będą oni mieli problemów z wywalczeniem awansu do fazy pucharowej.

Szachtar Donieck wraca do najważniejszych rozgrywek klubowych po sezonie nieobecności. Można by rzec, że wszystko wróciło do normy. „Górnicy” zatryumfowali w lidze oraz zagrają w fazie grupowej Ligi Mistrzów. To, co można spostrzec na pierwszy rzut oka, to mniejsza liczba Brazylijczyków w podstawowym składzie. Dodatkowo, w letnim oknie transferowym klub z Doniecka nie wydał, ani nie zrobił choćby centa. W zespole nie ma już Ołeksandra Kuczera, który odszedł do Kayserisporu. Środkowy defensor grał w Szachtarze od 2006 roku. W jego miejsce sprowadzono z Czornomorca Odessa Dawita Choczolawę. To by było na tyle, jeśli chodzi o transfery. W podstawowym składzie zwykle wybiega czterech piłkarzy z Kraju Kawy. Są to: Ismaily, Fred, Marlos i Bernard (lub Taison). Za zdobywanie bramek odpowiada Facundo Ferreyra, który w meczu o Superpruchar Ukrainy strzelił dwa gole. Tym samym, mistrz Ukrainy sięgnął po to trofeum. Co ciekawe, od sezonu 2010/2011 „Górnicy” tylko raz nie uczestniczyli w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Ta sytuacja miała miejsce w poprzedniej edycji. Wcześniej piłkarze Szachtara Donieck docierali nawet do ćwierćfinału rozgrywek (sezon 2010/2011) czy 1/8 finału (sezon 2014/2015). Jeśli chodzi o ligę, to „Pomarańczowo-Czarni” przewodzą w tabeli, mając na koncie 18 „oczek”, o jedno więcej od Dynama Kijów. 6 zwycięstw i tylko jedna porażka, właśnie z drużyną z Kijowa, świadczy o tym, że piłkarze Szachtara Donieck są w dobrej dyspozycji. W fazie grupowej zespół ten będzie chciał solidnie namieszać i zająć miejsce premiowane awansem do dalszej części rozgrywek, gdy ta sztuka mu się nie powiedzie, „Górnicy” skupią się na Lidze Europy, w której już niegdyś tryumfowali.

SSC Napoli w poprzednim sezonie wylosowało dość niefortunnie. W 1/8 finału przyszło mu się mierzyć z Realem Madryt, który jak wiemy, odniósł końcowy sukces. Nie tylko w Lidze Mistrzów piłkarzom z Neapolu nie wiodło się najlepiej. Trzecia pozycja w lidze oznaczała bowiem baraże o najważniejsze rozgrywki klubowe. Jednak OGC Nice nie okazało się wymagającym rywalem, a „Błękitni” po raz kolejny znaleźli się w fazie grupowej Champions League. Maurizio Sarri nie szalał na rynku transferowym. Zachował najważniejszych piłkarzy, a do tego wzmocnił skład Adamem Ounasem i Roberto Inglesem. Za obu zapłacono po 10 mln euro. Poza tym, wykupiono na stałe Nikolę Makasimovicia i Marko Roga. Postawiono zatem na stabilizację, której brakować może m.in. Manchesterowi City. To właśnie z tą drużyną SSC Napoli będzie rywalizowało o pierwszą lokatę w grupie. „Błękitni” w sezon weszli znakomicie: dwa mecze, dwa zwycięstwa i trzecie miejsce w lidze.

Feyenoord Rotterdam już dawno nie uczestniczył w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Jednak w minionym sezonie zdołał skutecznie przeciwstawić się Ajaksowi i PSV, dzięki czemu otrzymał tę szansę. Pytanie czy ją wykorzysta. Gdy spojrzymy na ruchy transferowe w zespole z Rotterdamu, to wydaje się, że będzie o to ciężko. Przede wszystkim, z Feyenoordu odeszli Terence Kongolo (AS Monaco) i Rick Karsdorp (AS Roma). Drużynę wzmocnili: Steven Berghuis, Ridgeciano Haps, Jeremiah St. Juste, Sofyan Amrabat, Sam Larsson i Jean-Paul Boëtius. Na razie za decyzjami trenera stoją wyniki. 3 mecze w lidze i komplet punktów przy bilansie bramkowym 8:1. „Klub Ludu” przewodzi w tabeli. Obawiać się można jednego. Mianowicie, braku doświadczenia, które mógł zapewnić Dirk Kuyt. 36-latek postanowił jednak zakończyć karierę, a w przeszłości sięgał on m.in. po puchar Champions League. Powrót do fazy grupowej Ligi Mistrzów po szesnastu latach brzmi jak coś nieprawdopodobnego. Ten głód można przełożyć na wielki sukces. W końcu na Leicester City w poprzednim sezonie Ligi Mistrzów też nikt nie stawiał, a „Lisy” dotarły aż do ćwierćfinału.

Typ LigaMistrzow.com: Awans Manchesteru City i SSC Napoli.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Anglia, Holandia, Włochy, Analizy, Szachtar Donieck, Manchester City, Ukraina, Feyenoord Rotterdam, SSC Napoli

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Jose Mourinho wytypował finał Ligi Mistrzów

    Były menedżer Manchesteru United uważa, że wszystkie cztery kluby z Premier League zostaną wyeliminowane z Ligi Mistrzów, ponieważ finał przewiduje pomiędzy Barceloną a Juventusem.

    czytaj więcej
  • Tagliafico ujawnił jak chce zatrzymać Cristiano Ronaldo w Lidze Mistrzów

    Obrońca Ajaxu, Nicolas Tagliafico wypowiedział się o tym, jak wyobraża sobie rywalizację z mistrzami Włoch, Juventusem Turyn i Cristiano Ronaldo w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. 26-letni lewy obrońca jest pewny siebie po tym, co jego drużyna pokazała w 1/8 finału.

    czytaj więcej
  • Valverde: Rywalizacja z United będzie trudna

    Trener Barcelony, Ernesto Valverde przyznał, że spodziewa się trudnego pojedynku z Manchesterem United. Hiszpan uważa, że rywalizacja będzie wyrównana i na pewno obie drużyny mają szansę na awans.

    czytaj więcej
  • Znamy pary 1/4 Ligi Mistrzów!

    Dzisiaj w południe rozlosowano ćwierćfinały tegorocznej edycji Champions League. Szlagierowym starciem tej fazy będzie bez wątpienia mecz Barcelony z Manchesterem United. Bardzo ciekawie zapowiada się również pojedynek dwóch angielskich ekip – Manchesteru City i Tottenhamu.

    czytaj więcej
  • Klopp: Do wygrania tytułu będzie potrzebne 105 punktów

    Liverpool wczoraj wygrał z Wolverhampton 2:0 i Jürgen Klopp przyznał, że do zdobycia mistrzostwa Anglii potrzebne będzie 105 punktów. Niemiec zapewnił jednak, że nie koncentruje się na tym. "The Reds" tym samym po triumfie nad "Wilkami" zapewnili sobie pozycję lidera na Boże Narodzenie z dorobkiem 48 "oczek". Manchester City może tą stratę zniwelować do jednego punktu, jeśli pokona u siebie Crystal Palace. Trzeci Tottenham traci dziewięć punktów, ale jutro zagra z lokalnym rywalem lidera, Evertonem.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze