Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta? Nierealne!

Autor: Karol Brandt | 08.09.2017 19:45 | komentarzy: 0 | kategoria: Analiza |

Obrońca trofeum, ćwierćfinalista rozgrywek, wicemistrz Anglii i kopciuszek z Cypru. Tu nie może wydarzyć się nic niespodziewanego. Krew, pot i łzy. Tylko w ten sposób można dać się zapamiętać Europie.

Grupa H: Real Madryt, APOEL FC, Borussia Dortmund, Tottenham Hotspur.

„Los Blancos” już na początku sezonu imponują formą. Superpuchar Europy i Superpuchar Hiszpanii zostały upolowane, a ofiarami padły „Czerwone Diabły” oraz „Duma Katalonii”. Na inaugurację La Ligi madrytczycy rozbili na wyjeździe RC Deportivo La Coruña, lecz w drugiej kolejce tylko zremisowali z odbudowującą się Valencią. Warto dodać, że w obu meczach nie uczestniczył Cristiano Ronaldo, który odpokutowywał czerwoną kartkę, efekt karygodnego zachowania wobec sędziego w pierwszym spotkaniu o Superpuchar Hiszpanii. Dobra wiadomość jest taka, że zawieszenie nie obowiązuje w Lidze Mistrzów, zatem CR7 już od pierwszej kolejki fazy grupowej będzie mógł polować na koronę króla strzelców, którą wywalczył w obu poprzednich edycjach. Jeśli chodzi o wzmocnienia to Real Madryt przewietrzył skład. Na Santiago Bernabéu nie ma już Pepe, z którym nie przedłużono umowy. Na wypożyczenie powędrował wiecznie kontuzjowany Fábio Coentrão. Na podobny ruch zdecydował się James Rodríguez, który nigdy nie pasował do ustawienia preferowanego przez Zizou. Zysk w postaci 62 mln euro przyniósł Álvaro Morata, zaś 30 mln euro otrzymano za Danilo. Obaj wybrali angielską Premier League. Hiszpan zdecydował się na Chelsea FC, natomiast Brazylijczyk na Manchester City. Do stolicy Hiszpanii zawitali młodzi gniewni: Theo Hernández i Dani Ceballos. Dodatkowo, szansę otrzymał wreszcie Jesús Vallejo. Walkę o prawą stronę defensywy stoczyć mają Dani Carvajal i włączony do pierwszego zespołu, Achraf Hakimi. „Królewscy” są jak lwy, wiecznie głodni sukcesów i nienasyceni. Cel: potrójna korona. Dodajmy, że jest on w zasięgu możliwości podopiecznych Zinédine’a Zidane’a.

APOEL FC w przeszłości mierzył się już z Realem Madryt. Było to jeszcze za czasów José Mourinho, jednak Cypryjczycy nie wspominają dobrze tej rywalizacji, która miała miejsce w sezonie 2011/2012. Wówczas „Los Blancos” wygrali 8:2, choć ćwierćfinał dla klubu z ligi cypryjskiej to na pewno ogromny sukces. Kibice APOEL-u musieli czekać trzy lata na powrót ich klubu do Ligi Mistrzów. W końcu się udało, lecz należało przejść aż przez trzy rundy eliminacyjne. Zadanie zostało wykonane i mistrzowie Cypru zagrają w fazie grupowej. By do tego doszło należało pokonać F91 Dudelange, FC Viitorul Konstanca oraz SK Slavia Praga. W każdym z dwumeczów APOEL FC był lepszym zespołem i słusznie awansował do upragnionych rozgrywek. Liga Mistrzów przyciągnęła Rolanda Sallaia, który kosztował dwa miliony euro i przybył z Puskás Akadémia FC. 20-latek operuje tuż za plecami napastników. Pieniądze pozyskano m.in. ze sprzedaży Pierosa Sotiriou. Zarobiono na nim 2,5 mln euro. Właśnie tyle za tego napastnika zapłaciła FC Kopenhaga. Mistrzowie Cypru w tym sezonie nie rozegrali jeszcze żadnego spotkania ligowego, a już w pierwszej kolejce fazy grupowej przyjdzie im się mierzyć z zawodnikami Realu Madryt. Wydaje się, że APOEL FC z Ligą Mistrzów pożegna się już w grudniu, lecz z pewnością będzie chciał nadal rywalizować w europejskich pucharach, a dokładniej w Lidze Europy.

Piłkarze Borussii Dortmund w ubiegłym sezonie przeżyli ogromną traumę, gdy eksplodowano ładunki pod Signal Iduna Park. Bardzo możliwe, że gdyby nie to zdarzenie, BVB dotarło by dalej niż do ćwierćfinału rozgrywek. Czasu już nie wrócimy i trzeba patrzeć w przyszłość. Przeszłość zostawiło za sobą szefostwo klubu z Dortmundu i postanowiło zmienić trenera, a Thomasa Tuchela zastąpił Peter Bosz. Jednak nie to było największym wydarzeniem w obozie czarno-żółtych. Ousmane Dembélé strajkami wywalczył transfer do Barcelony, dzięki temu do klubowej kasy wpłynęło 105 mln euro. Pieniądze spożytkowano na zakup Andrija Jarmołenki, który Kijów zamienił na Dortmund. Wcześniej pozyskano z Freiburga Maximiliana Philippa. Jeśli chodzi o ubytki, to na Signal Iduna Park nie ma już Emre Mora, Svena Bendera czy Matthiasa Gintera. Zmiany te przynoszą efekty, choć „Bawarczycy” zmietli BVB sprzed nosa Superpuchar Niemiec, to dwie kolejki ligowe informują o dobrej dyspozycji piłkarzy z Dortmundu. 6 punktów i pozycja lidera. O tę samą pozycję Peter Bosz i jego podopieczni będą walczyli w fazie grupowej. Poprzednie mecze z Realem Madryt pokazały, że dortmundczycy mają patent na „Królewskich”. Zapowiada się zatem fascynująca rywalizacja.

Tottenham Hotspur w sezonie 2016/2017 nie zaprezentował się najlepiej, jeśli chodzi o Ligę Mistrzów. Trzecie miejsce w grupie E (za Bayerem 04 Leverkusem i AS Monaco, choć przed CSKA Moskwa) nie było szczytem marzeń Mauricio Pochettino. W tym sezonie ma być lepiej, o czym powtarzają wszyscy w klubie, który podobnie jak w poprzedniej edycji, tak i teraz, będzie rozgrywał swoje mecze na Wembley. Ten stadion jak na razie nie przynosi szczęścia „Kogutom”, które w lidze rozegrały u siebie dwa mecze (porażka i remis). Na wyjeździe „Spurs” wygrali 2:0 z Newcastle United. W trakcie letniego mercato Tottenham Hotspur nie był zbyt aktywny, lecz w ostatnich dniach okna transferowego znacznie przyśpieszył i pozyskał Juana Foytha, Fernando Llorente, Serge’a Auriera i Davinsona Sáncheza. Ostatni z wymienionych kosztował aż 40 mln euro. Pieniądze odzyskano sprzedając Kyle’a Walkera, Kevina Wimmera czy Nabila Bentaleba. „Koguty” będą musiały ustabilizować formę, jeśli myślą o pozostaniu w europejskich pucharach, gdyż w fazie grupowej nietrudno o blamaż. Maurico Pochettino musi spojrzeć realnie na szanse swojego zespołu, który już na starcie stoi na straconej pozycji do awansu. Jednak piłkarze Tottenhamu Hotspur zawsze mogą postawić wszystko na jedną kartę, tylko czy wtedy w Premier League będą liczyli się jeszcze w walce o tytuł mistrzowski?

Typ LigaMistrzow.com: Awans Realu Madryt i Borussii Dortmund.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Real Madryt, Anglia, Hiszpania, Niemcy, Analizy, Tottenham Hotspur, Borussia Dortmund, Cypr, Apoel Nikozja

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Niespodziewana porażka BVB z VfB Stuttgart

    Mecz zespołów z dwóch różnych biegunów tabeli Bundesligi. VfB Stuttgart, który przed tym spotkaniem zajmował 12. pozycję, zmierzył się z trzecią Borussią Dortmund.

    czytaj więcej
  • Eriksen na liście życzeń gigantów z Włoch i Hiszpanii

    "El Mundo Deportivo" donosi, że Barcelona i Juventus powalczą w lecie o Christiana Eriksena z Tottenhamu. Duńczyk ma obecnie zwyżkę formy, co skutkuje nie tylko dobrą grą "Kogutów", ale także awansem Danii na Mistrzostwa Świata, które w 2018 roku zostaną rozegrane w Rosji.

    czytaj więcej
  • Aubameyang ma problemy z dyscypilną

    Dziś wieczorem piłkarze Borussii Dortmund zagrają na wyjeździe z VfB Stuttgart. W składzie zabraknie jednak największego gwiazdora BVB, bo trener postanowił odsunąć go od pierwszego zespołu.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Brak komentarzy, bądź pierwszym komentującym

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.