Dobre spotkanie na San Mamés. Atletico lepsze od Athletiku

Krystian Kutt | 20.09.2017 21:57 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzje książek |

Zwycięska passa Atletico Madryt trwa. Tym razem, „Los Colchoneros” pokonali sąsiada z tabeli.

W poprzedniej kolejce Athletic Bilbao doznał niespodziewanej porażki, ulegając na wyjeździe drużynie UD Las Palmas 0:1. Po tej porażce ekipa z kraju Basków plasowała się na siódmym miejscu w lidze. Oczko wyżej znajdowała się drużyna Atlético Madryt, która na otwarcie nowego stadionu Wanda Metropolitano wygrała z Malagą 1:0 po bramce Griezmanna.

Od początku spotkania na San Mamés przeważali gospodarze. Widać było, że lepiej weszli w mecz i chcieli to szybko wykorzystać, jednak w pierwszym kwadransie oddali tylko jeden celny strzał. W 20. minucie groźny strzał z woleja oddał Raul Garcia, ale pewnie interweniował Jan Oblak i nadal było 0:0.

 W kolejnych minutach na boisku było dużo walki, obie ekipy były bardzo zaangażowane w odbiór piłki na połowie rywala. Niestety to przekuwało się na mizerne sytuacje pod obiema bramkami. W 35. minucie świetną sytuację miał Nicolas Gaitan, ale piłka po jego strzale odbiła się od lewego słupka bramki strzeżonej przez Kepę Arrizabalagę. Jak dotąd, była to najlepsza sytuacja na strzelenie bramki w tym spotkaniu. Pięć minut później w swoim polu karnym faulował Filipe Luis i sędzia tego spotkania Javier Estrada Fernandez odgwizdał rzut karny. Do piłki podszedł Aritz Aduriz i mocnym strzałem, celując w prawą stronę bramki, próbował pokonać Oblaka, ale ten fantastycznie interweniował i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

W drugą połowę lepiej weszli goście i w 55. minucie wyszli na prowadzenie. Antoine Griezmann świetnie podał piłkę do Koke, a ten odnalazł w polu karnym Angela Correrę i młody Argentyńczyk strzałem do pustej bramki dał prowadzenie „Los Colchoneros”.

W kolejnych minutach tej rywalizacji widzieliśmy bardzo dużo strzałów na bramkę z jednej, jak i z drugiej strony. Jednak większość z nich nie stwarzała większych zagrożeń dla bramkarzy obu ekip. W 62. minucie Griezmann zdobył bramkę, ale sędzia odgwizdał spalonego. Jak pokazały późniejsze powtórki, Francuz nie był na spalonym i w tamtym momencie goście powinni prowadzić 2:0. Yannick Carrasco wszedł na boisko w 60. minucie i trzynaście minut później podwyższył prowadzenie dla swojego zespołu. Magiczną asystę przy trafieniu Belga zaliczył Griezmann.

W 92. minucie spotkania Raul Garcia strzelił bramkę honorową dla swojej drużyny. Ostatecznie, Athletic Bilbao przegrał na własnym stadionie z Atlético Madryt 1:2. W następnej kolejce Baskowie pojadą na mecz do Malagi, natomiast podopieczni Diego Simeone podejmą na swoim obiekcie zespół Sevilli.

Athletic Bilbao – Atlético Madryt 1:2 (0:0) Garcia 90+2'– Correa 55', Carrasco 73'

Czytaj więcej o: Atletico Madryt, Hiszpania, Athletic Bilbao, La Liga

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze