Jedenastka fazy grupowej Ligi Mistrzów 17/18

Autor: Karol Brandt | 08.12.2017 20:45 | komentarzy: 1 | kategoria: Analiza |

Z rozgrywkami pożegnało się mnóstwo drużyn, które przed startem sezonu uznawano za faworytów, nawet do końcowego tryumfu. Spójrzmy zatem na zestawienie piłkarzy, którzy naszym zdaniem radzili sobie najlepiej w fazie grupowej.

Bramkarz: Igor Akinfiejew (CSKA Moskwa)

Rosyjski bramkarz 22 listopada przełamał fatalną serię 43 meczów z wpuszczonym golem w Lidze Mistrzów. W każdym z sześciu spotkań, 31-latek prezentował wyborną formę, gdyby jeszcze miał przed sobą lepszych obrońców... Oczywiście najwięcej pracy Igor Akinfiejew miał w konfrontacjach z „Czerwonymi Diabłami”, w których dwoił się i troił, lecz zwykle i tak na niewiele się to zdawało. Ostatecznie CSKA Moskwa zagra w Lidze Europy, do której awansowało mając na koncie 9 punktów i 10 straconych goli.

Lewy obrońca: Layvin Kurzawa (Paris Saint-Germain)

Francuski defensor w meczu z Anderlechtem jako pierwszy obrońca w historii Ligi Mistrzów ustrzelił hat-tricka. Dodatkowo, do trzech goli w fazie grupowej dorzucił dwie asysty i był pewnym punktem swojego zespołu, który pobił rekord rozgrywek, strzelając łącznie 25 goli.

Środkowy obrońca: John Stones (Manchester City)

Były zawodnik Evertonu w pierwszym sezonie gry dla „Obywateli” popełniał mnóstwo kardynalnych błędów w defensywie. Wygląda na to, że 23-latek wreszcie zaaklimatyzował się w zespole z Manchesteru i wespół z Nicolásem Otamendim tworzy solidny mur obronny. W fazie grupowej wystąpił w czterech meczach (z gry w dwóch ostatnich wyeliminował go uraz) i strzelił trzy gole. Nie wyłapał ani jednej żółtej kartki.

Środkowy obrońca: Samuel Umtiti (FC Barcelona)

Reprezentant Francji nie imponuje warunkami fizycznymi, ledwie 181 cm wzrostu nie może zrobić na nikim wrażenia. Jednak 24-latek urodzony w Kamerunie doskonale wie, kiedy ma uruchomić podaniem kogoś z bocznych obrońców, a także swoim ustawieniem zmniejszyć rywalowi pole manewru. „Duma Katalonii” w fazie grupowej straciła tylko jednego gola, 18 października w starciu z Olympiakosem, gdy w pierwszej połowie z boiska wyleciał Gerard Piqué.

Prawy obrońca: Joshua Kimmich (Bayern Monachium)

Po zakończeniu kariery przez Philippa Lahma wielu zastanawiało się, jak „Bawarczycy” zalepią dziurę na prawej stronie bloku defensywnego. 22-latek doskonale wypełnił powstałą lukę i w sześciu meczach strzelił dwa gole oraz zanotował taką samą ilość asyst. Reprezentant Niemiec to bardzo wszechstronny gracz, który w razi potrzeby z powodzeniem może występować w środku pola lub w centrum defensywy.

Lewy pomocnik: Neymar (Paris Saint-Germain)

Brazylijczyk trafił do Paryża z Barcelony. Okoliczności w jakich opuścił ekipę z Camp Nou na pewno nie pomogły mu w aklimatyzacji w stolicy Francji. Jednak skrzydłowy z powodzeniem kierował grą ofensywą „Paryżan”, a przy tym strzelił sześć goli i zanotował cztery asysty. Czy można zacząć lepiej?

Środkowy pomocnik: Corentin Tolisso (Bayern Monachium)

W lecie było niewielu zwolenników sprowadzenia do Monachium francuskiego pomocnika. Jednak 41,5 mln euro, które zapłacono Olympique’owi Lyon, wydają się niewielką sumą, jak na bieżące realia. 23-latek wystąpił w pięciu spotkaniach, strzelił trzy gole i zanotował jedną asystę. Doskonały ruch „Gwiazdy Południa”.

Środkowy pomocnik: Christian Eriksen (Tottenham Hotspur)

Duński rozgrywający od kilku sezonów imponuje formą. Już teraz znajduje się na celowniku wielu klubów, jednak jak na razie Mauricio Pochettino potrafi zatrzymać 25-latka u siebie. „Koguty” trafiły do bardzo mocnej grupy i chyba nikt nie spodziewał się, że zajmą one miejsce przed Borussią oraz Realem, a tak de facto się stało. Ofensywny pomocnik dyrygował grą zespołu, a przy tym raz wpisał się na listę strzelców (w meczu z Realem) oraz zanotował jedną asystę (w konfrontacji z BVB).

Prawy pomocnik: Mohamed Salah (Liverpool FC)

Egipcjanin doskonale wprowadził się do zespołu z Anfield. W fazie grupowej tworzył zabójcze trio: Salah-Firmino-Mané. Wystąpił we wszystkich meczach „The Reds” i strzelił pięć goli. Do tego rezultatu dorzucił dwie asysty.

Środkowy napastnik: Cristiano Ronaldo (Real Madryt)

32-latek sezon zaczął od kilkumeczowego zawieszania za odepchnięcie sędziego w spotkaniu z „Blaugraną”. Pomimo fatalnej formy w La Lidze, Portugalczyk w Champions League nadal jest groźny jak mało kto. Były zawodnik Manchesteru United jest liderem klasyfikacji strzelców w bieżącej edycji Pucharu Europy. Na ten moment ma on na koncie dziewięć goli, do których dołożył także asystę, a to wszystko podczas sześciu występów w fazie grupowej. Imponujące!

Środkowy napastnik: Harry Kane (Tottenham Hotspur)

O tym, że Anglik potrafi strzelać gole wiemy nie od dziś. Jednak w fazie grupowej 23-latek zaprezentował całemu światu w jak dobrej dyspozycji się znajduje. Nie otrzymał od trenera szansy gry w ostatnim meczu z APOEL-em, być może wtedy jego bilans byłby jeszcze lepszy. Wychowanek „Kogutów” w pięciu meczach zdobył sześć bramek i zanotował dwie asysty.

Trener: Mauricio Pochettino (Tottenham Hotspur)

Argentyński trener w końcu może być zadowolony z gry swoich podopiecznych w fazie grupowej najważniejszych rozgrywek europejskich. Zespół pod jego wodzą wygrał pięć spotkań oraz jedno zremisował (na Santiago Bernabéu z Realem Madryt). Co najważniejsze, Tottenham Hotspur zdjął klątwę Wembley i zaczął wygrywać na „własnym” obiekcie. Teraz, gdy to się udało, „Koguty” śmiało mogą walczyć o najwyższe cele. To także zasługa Mauricio Pochettino. 

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, FC Barcelona, Bayern Monachium, Liverpool FC, Real Madryt, Tottenham Hotspur, Manchester City, Paris Saint-Germain, Cristiano Ronaldo, Igor Akinfiejew, Neymar, Samuel Umtiti, Christian Eriksen, Mohamed Salah, John Stones, Harry Kane, Layvin Kurzawa, Mauricio Pochettino, Joshua Kimmich, Corentin Tolisso

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Podsumowanie piłkarskiego weekendu

    Czas przyjrzeć się jakie rozstrzygnięcia padły tym razem w meczach najlepszych piłkarskich lig.

    czytaj więcej
  • Kimmich: Pierwszy raz widzę taką sytuację

    Bayern Monachium pokonał u siebie Norymbergę 3:0 i do lidera, Borussi Dortmund wciąż traci dziewięć punktów. Joshua Kimmich jest podekscytowany takimi wydarzeniami w tym sezonie w Bundeslidze.

    czytaj więcej
  • Luiz: Pokora była naszym kluczem do zwycięstwa

    Stoper "The Blues", David Luiz uważa, że pokora była kluczem do zwycięstwa nad Manchesterem City. Chelsea wygrała u siebie 2:0 i sprawiła, że zespół Josepa Guardioli zanotował nie tylko pierwszą porażkę w lidze, ale także stracił fotel lidera na rzecz Liverpoolu.

    czytaj więcej
  • Busquets: Messi jest najlepszy na świecie

    Sergio Busquets był pod wrażeniem umiejętności swojego klubowego kolegi, Lionela Messiego. Argentyńczyk w derbowym meczu z Espanyolem zdobył dwa gole z obu rzutów wolnych.

    czytaj więcej
  • Sarri: City to obecnie najlepszy zespół w Europie

    Trener Chelsea, Maurizio Sarri stwierdził, że mimo zwycięstwa 2:0 nad Manchesterem City niemożliwe jest, aby w tym sezonie jego zespół wygrał mistrzostwo Anglii. "The Citizens" wczoraj na Stamford Bridge zanotowali pierwszą porażkę w lidze. Liderem został w ten sposób Liverpool, "The Blues" tracą do nich osiem punktów i siedem do drugiego City.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze