Kolejna angielska przygoda Sevilli. Dwa remisy z Liverpoolem, czy z United będzie tak samo?

Autor: Michał Nowacki | 19.12.2017 18:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Analiza |

Manchester United w 1/8 finału Ligi Mistrzów zmierzy się z hiszpańską Sevillą. Obie ekipy dosyć pewnie przeszły kwalifikacje w fazie grupowej. Fakt faktem nie mieli w niej wymagających rywali.

Manchester United w grupie A zmierzył się z FC Basel, Benficą i CSKA Moskwa. Przez pierwsze mecze „Czerwone Diabły” przeszły jak burza. Na Old Trafford podopieczni José Mourinho pokonali Basel 3:0, w Rosji triumfowali z CSKA Moskwą 4:1, i w Portugalii, przy odrobinie szczęścia, ograli Benficę 1:0. U siebie z „Orłami” wygrali 2:0, już w bardziej zdecydowany sposób. W przedostatniej kolejce ulegli Basel na wyjeździe 0:1, tracąc gola w 89. minucie. W ostatnim meczu u siebie, Manchester wygrał 2:1 z CSKA Moskwa i utrzymał pierwsze miejsce w grupie A.

Znacznie trudniej miała Sevilla, która w pierwszym meczu na Anfield zremisowała 2:2 z Liverpoolem. W drugiej kolejce andaluzyjczycy u siebie wygrali 2:0 z Mariborem i wykorzystali remis Liverpoolu na wyjeździe ze Spartakiem Moskwa. Anglicy w trzeciej kolejce rozgromili Maribor 7:0, zaś Sevilla uległa w Rosji 1:5. W rewanżu Sevilla wygrała ze Spartakiem Moskwa 2:1 i zremisowała u siebie z Liverpoolem 3:3. W ostatniej kolejce Liverpool znowu strzelił siedem goli w meczu ze Spartakiem, zaś Sevilla podzieliła się punktami na wyjeździe z Mariborem. Remis 1:1 dał jej drugie miejsce.

Obie ekipy walczą w swojej lidze z podobnym skutkiem, rzadko tracą punkty, chociaż częściej zdarza się to ekipie z Primera División. Sevilla w 16. kolejkach zgromadziła 29 „oczek”, ma na koncie pięć porażek, dwa remisy i dziewięć zwycięstw. Aktualnie zajmuje piąte miejsce, które daje jej grę w Lidze Europy.

Zupełnie inaczej jest z Manchesterem United, który pewnie kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa i tylko okazjonalnie gubi punkty, jak w niedawnych derbach Manchesteru czy z beniaminkiem Huddersfield na wyjeździe w październiku. Także w listopadzie z Londynu „Czerwone Diabły” wracały po porażce 0:1 z Chelsea, ale zajmują obecnie drugie miejsce, tracąc do City aż 11 punktów. Nad „The Blues” mają przewagę trzech „oczek”.

Najmocniejszym punktem „Czerwonych Diabłów” jest linia defensywna, nieoceniona jest tutaj rola bramkarza, Davida De Gei. Hiszpan niejednokrotnie ratował zespół przed utratą gola. Obrona United w lidze dała się pokonać tylko 12 razy. Także atak jest skuteczny w ekipie Mourinho, gdyż na listę strzelców jego zespół wpisywał się 39 razy, lepsze jest tylko City z dorobkiem 56 goli. W dodatku „Czerwone Diabły” u siebie są wyjątkowo skuteczne, mają na koncie tylko jedną porażkę, niedzielną z City 1:2 i są liderem tej klasyfikacji. Trochę gorzej idzie im na obcych stadionach, z Chelsea przegrały 0:1, z Huddersfield 1:2 i zremisowały bezbramkowo z Liverpoolem.

Sevilla w 16. spotkaniach ligowych ma 19 goli strzelonych i 19 straconych. Sporo popsuł statystykę  ostatni blamaż z „Królewskimi”. Sevilla gra bardzo nieregularnie, o ile w meczach u siebie plasuje się w ''czubie'', bo na trzecim miejscu, o tyle w delegacji wypada poza podium i jest ósma. To właśnie w gościach zespół przegrywał z Realem 0:5, z Barceloną 1:2, z Valencią 0:4 czy Atlético Club 0:1.

Jeśli chodzi o piłkarzy to wyjątkowo skuteczny jest Anthony Martial, który regularnie punktuje wchodząc z ławki rezerwowych. Swoją skutecznością przypomina legendę United, Ole Gunnara Solskjaera. Także Romelu Lukaku miał znakomity początek sezonu punktując w każdym meczu, ale ostatnio Belg się zaciął i miał kilka meczów bez zdobyczy bramkowej. Dla odmiany najskuteczniejszy snajper Sevillii, Wissam Ben Yedder, ma tylko trzy gole i plasuje się na 33. pozycji w lidze.

Generalnie Manchester United nie powinien mieć problemów z wywalczeniem sobie awansu. Pierwszy mecz jednak odbędzie się w Hiszpanii i wygrana „Czerwonych Diabłów” nie jest taka oczywista. Znając taktykę Mourinho będzie chciał on postawić „autobus” i nie stracić gola w pierwszym meczu oraz liczyć, że uda się na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán strzelić chociaż jedną bramkę, aby być w lepszej sytuacji przed rewanżem.

 

Typ LigaMistrzow.com: awans Manchesteru United.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Manchester United, Sevilla FC, Anglia, Hiszpania, Analizy, Romelu Lukaku, David De Gea, Anthony Martial, Wissam Ben Yedder, Sevilla - Man. Utd 2018-02-21, Man. Utd - Sevilla 2018-03-13

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze