Chelsea po raz kolejny sprowadzi Barcelonę na ziemię? Wielki klasyk już w 1/8 finału!

Autor: Kacper Chwedoruk | 22.12.2017 18:00 | komentarzy: 1 | kategoria: Analiza |

FC Barcelona gorszego losowania nie mogła sobie wymyślić. Co prawda, Chelsea FC nie imponuje formą, jednak w każdym pojedynku potrafiła zaleźć za skórę Katalończykom. Mimo że będzie to kolejne starcie obu tych drużyn, to scenariusza nikt nie jest w stanie przewidzieć.

Historia meczów pomiędzy oboma klubami w Lidze Mistrzów rozpoczęła się już w 2000 roku. Wówczas, po niesamowitych emocjach i gradem goli, Barcelona wyeliminowała Chelsea. Pięć lat później, londyński zespół zrewanżował się "Blaugranie" i awansował do ćwierćfinału. Na następny pojedynek pomiędzy tymi ekipami kibice nie musieli długo czekać. W sezonie 2006/07 trafili oni na siebie w fazie grupowej. Wtedy, lepsi okazali się "The Blues" wygrywając zmagania w grupie i zdobywając cztery punkty w meczach z Barceloną. 

To jednak nie koniec, bowiem w 2009 roku Anders Iniesta przeszedł do historii. Hiszpan zdobył wyrównującą bramkę w doliczonym czasie gry na wagę remisu, który dawał jego drużynie awans do finału. Jak się okazało, ten gol nie tylko wprowadził do meczu o wszystko Barcę, ale również rozpoczął marsz po tytuł. W 2012 roku sytuacja obróciła się o 180 stopni i to Chelsea, po wyeliminowaniu "Dumy Katalonii" w półfinale, sięgnęła po końcowy triumf. 

Historia niezwykła, niezwykle bogata. Napisała wiele różnych scenariuszy, ale jak będzie w tym sezonie? Minimalnym faworytem wydają się być podopieczni Ernesto Valverde. Zawodnicy z Camp Nou w obecnym sezonie idą jak burza i punktują w każdym kolejnym meczu. Co prawda, mankamentem Barcy są wyjazdowe spotkania. Tam nie radzą oni sobie zbyt dobrze, jednak w obecnym sezonie jeszcze nie przegrali. Remisy na stadionach Valencii, Juventusu, Atletico czy Olympiakosu złymi wynikami nie są, tym bardziej, że w każdym z tych spotkań mieli oni dużą przewagę. Jedynie "Nietoperze" byli bliscy pokonania, być może najlepszej obecnie drużyny świata. 

Chelsea z kolei prawdopodobnie mistrzostwa Anglii nie obroni. Olbrzymia strata do Manchesteru City nie oznacza jednak, że ten zespół może skupić się tylko na europejskich czy krajowych pucharach. Obecnie plasują się na trzeciej pozycji, ale strata walczącego o czołową czwórkę Arsenalu, Tottenhamu czy Liverpoolu jest niewielka do klubu z niebieskiej części Londynu. Gra na czterech frontach może w końcowej fazie sezonu okazać się zgubna dla "The Blues", tym bardziej, że nie dysponują oni bardzo szeroką kadrą. 

Każda drużyna wie, jak wiele w Barcelonie znaczy Lionel Messi. Nie każdej jednak udaje się go skutecznie wyłączyć z gry, tak jak robi to Chelsea. Dodajmy do tego mistrza defensywy, jakim jest Antonio Conte, to Argentyńczyk ponownie może mieć wielkie kłopoty przeciwko Londyńczykom. Jeden z najlepszych piłkarzy na świecie jeszcze nigdy nie był w stanie pokonać bramkarza klubu ze Stamford Bridge. Jeśli włoski szkoleniowiec będzie kolejnym, który zatrzyma Messiego, to wówczas szala zwycięstwa przesunie się na korzyść "The Blues". 

Coraz częściej pojawiają się głosy o tym, że Eden Hazard znajduje się w ścisłej czołówce piłkarzy globu. Doskonale wiadomo jakim potencjałem dysponuje Messi, jednak Belg zawsze jest pomijany w czołowej trójce plebiscytu Złotej Piłki. Wydaje się, że jeżeli poprowadzi on Chelsea do sukcesu na arenie europejskiej, będzie poważnie zaliczał się do tego grona. Sukces tzn, nie tylko wyeliminowanie Barcelony, ale również dotarcie do samego finału tych rozgrywek. 

Poza niesamowitym starciem Messiego z Hazardem, będziemy również świadkami rywalizacji dwóch niesamowitych golkiperów. Z jednej strony Thibaut Courtois, z drugiej Marc-Andre Ter Stegen. Obecnie, obok Davida De Gei, dwaj najlepsi bramkarze świata, są w stanie przechylić losy wygranej na stronę swojej drużyny. 

Podsumowując, faworyta w tej parze wytypować jest niezwykle ciężko. Na daną chwilę, patrząc na dyspozycję obu ekip, wszystko przemawia na korzyść Barcelony. Z drugiej strony, Chelsea ma przewagę na ławce trenerskiej i jako jedyna drużyna na świecie ma sposób na Lionela Messiego. A więc kto awansuje do ćwierćfinału? Na to pytanie teraz nikt nie zna odpowiedzi, jednak my twierdzimy, że będzie to klub ze stolicy Anglii. 

 

Typ LigaMistrzow.com: Awans Chelsea FC.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Chelsea FC, FC Barcelona, Anglia, Hiszpania, Analizy, Trenerzy, Antonio Conte, Eden Hazard, Lionel Messi, Marc-Andre Ter Stegen, Thibaut Courtois, Ernesto Valverde, Chelsea - Barcelona 2018-02-20, Barcelona - Chelsea 2018-03-14

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Transferowe podsumowanie dnia #14

    Za nami kolejny dzień transferowego szaleństwa. Tym razem otrzymaliśmy kolejne doniesienia na temat odejścia Pjanicia z Juventusu oraz bardzo ważne wieści dotyczące przeprowadzki Grzegorza Krychowiaka do stolicy Rosji.

    czytaj więcej
  • Transferowe podsumowanie dnia #13

    Za nami kolejny dzień transferowego szaleństwa. Tym razem poznaliśmy nowe cele transferowe Chelsea, jak również oferty za piłkarzy Barcelony.

    czytaj więcej
  • Transferowe podsumowanie dnia #12

    Za nami kolejny, pasjonujący dzień zakupowego szaleństwa. Tym razem szczególną dawkę doniesień transferowych otrzymali kibice Chelsea. Poznaliśmy także nazwisko bramkarza, który zwolnił miejsce w zespole Liverpoolu dla Alissona Beckera.

    czytaj więcej
  • Transferowe podsumowanie dnia #11

    Za nami kolejny, pasjonujący dzień transferowego szaleństwa. Tym razem otrzymaliśmy kolejne doniesienia na temat przeprowadzki Alissona do Liverpoolu czy też Bonucciego do Paryża. Barwy klubowe zmienił również polski zawodnik.

    czytaj więcej
  • Liga Mistrzów: Podsumowanie środowych meczów rewanżowych I. rundy eliminacyjnej

    Dziś poznaliśmy ostateczny skład drużyn, które nadal pozostają w walce o udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Wyłonił się też następny rywal Legii Warszawa.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

  • PLGeronimo Zwycięzca grupy
    Wiadomo Barca faworyt, ale Chelsea może sprawić niespodziankę. Conte na pewno solidnie przygotuje się do meczu.

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.