Raport z polskich boisk #6

Dawid Ziółkowski | 13.03.2018 15:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Analiza |

Klęska lidera w Poznaniu, pewna wygrana Legii nad morzem, przebudzenie Carlitosa i aż 30 bramek w ośmiu meczach – to przyniosła nam 27. kolejka LOTTO Ekstraklasy.

Ligowy weekend wystartował w Zabrzu, gdzie Górnik podejmował Zagłębie. Goście od początku mieli utrudnione zadanie – w 13. minucie za niebezpieczne zagranie z boiska wyleciał Matras. Sześć minut później przed znakomitą szansą stanął Angulo, jednak strzał lidera klasyfikacji strzelców wybronił Hładun. Chwilę później było jednak 1:0 – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego bramkę głową zdobył Wieteska. Dziesięć minut później „Miedziowi” doprowadzili do remisu – sytuację sam  na sam z Loską pewnie wykorzystał Mares. W 36. minucie było jednak 2:1 – kolejny stały fragment gry na bramkę strzałem głową zamienił Suárez. W końcówce goście mieli kolejną szansę – w poprzeczkę trafił Czerwiński. W II połowie dwie dogodne sytuacje miał Angulo, jednak piłka nie znalazła drogi do siatki. Kiedy wydawało się, że „Górnicy” dowiozą skromne prowadzenie do końca w doliczonym czasie gry bezpośrednio z rzutu wolnego wyrównał Starzyński.

Górnik Zabrze – Zagłębie Lubin 2:2 (2:1) Wieteska 20’, Suárez 37’ – Mares 29’, Starzyński 90+1’

Po trzech meczach bez wygranej w Krakowie liczyli na zwycięstwo „Białej Gwiazdy” w starciu ze Śląskiem. W 13. minucie goście wyszli z kontratakiem, który kończył Pich – strzał Słowaka nie sprawił jednak większych problemów Cuescie. W odpowiedzi z czternastu metrów groźnie uderzał Carlitos, jednak dobrą interwencją popisał się Słowik. W 19. minucie arbiter podyktował rzut karny za zagranie ręką zawodnika Śląska – „jedenastkę” pewnie wykorzystał Carlitos. Goście mieli dwie kolejne szanse po kontrach, jednak ani Piech, ani Riera nie wykorzystali swoich sytuacji. 9 minut przed końcem po rzucie rożnym strzałem głową do remisu doprowadził Tarasovs. Po godzinie gry Carlitos dał Wiśle prowadzenie ładnym strzałem z pola karnego. Sześć minut później oko w oko ze Słowikiem stanął Imaz, jednak trafił wprost w bramkarza gości. W 79. minucie wynik ustalił Carlitos, który dobił strzał Cywki kompletując hat-tricka.

Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 3:1 (1:1) Carlitos20’ (k.),62’,79’ – Tarasovs36’

W Płocku spotkały się zespoły, które od początku rundy pokazują solidną formę – Wisła i Korona. W pierwszych kilkunastu minutach zarysowała się przewaga gości, jednak ani Żubrowski ani Kiełb nie potrafili znacząco zagrozić bramce Dähnego. Pięć minut przed końcem pierwszej odsłony gry szansę na zdobycie bramki dla gospodarzy miał Merebaszwili, jednak jego strzał lewą nogą spokojnie wyłapał Alomerović. Na początku drugiej połowy „Nafciarze” otworzyli wynik – po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Stilicia z lewej strony piłkę do siatki głową wpakował Byrtek. Dwie minuty później do remisu mógł doprowadzić Kaczarawa, ale piłkę spod jego nóg w ostatniej chwili wybił Dźwigała. W 80. minucie po kontrataku płocczan bliski podwyższenia wyniku był Kanté, jednak w doskonałej sytuacji nie trafił w piłkę. Chwilę później w polu karnym Dähnego świetnie odnalazł się Kiełb, lecz piłka po uderzeniu skrzydłowego poszybowała nad poprzeczką. W 88. minucie podanie Recy i błąd Diawa wykorzystał Merebaszwili, który z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce i tym samym ustalił wynik.

Wisła Płock – Korona Kielce 2:0 (0:0) Byrtek 50’, Merebaszwili 88’

W stolicy Wielkopolski Lech po porażce w szlagierze z Legią podejmował rozpędzonego lidera z Białegostoku. W 2. minucie groźnie z lewej strony pola karnego uderzał z woleja Novikovas, jednak piłka przeleciała nad poprzeczką. W 18. minucie gospodarze fatalnie wykonali rzut wolny, co z zimną krwią wykorzystali podopieczni Ireneusza Mamrota – błyskawiczną kontrę wyprowadził Frankowski, który w końcowej fazie oddał piłkę Novikovasowi, a ten umieścił ją w pustej bramce i dał „Jadze” prowadzenie. Niespełna dziesięć minut później wyrównał Situm, jednak po użyciu VAR-u sędzia Tomasz Musiał uznał, że Chorwat przyjmując piłkę pomógł sobie ręką i anulował bramkę. Chwilę później był jednak remis – dośrodkowanie Situma z prawej strony wykorzystał Gytkjaer, który głową umieścił futbolówkę w bramce. 9 minut po zmianie stron „Kolejorz” objął prowadzenie – dośrodkowanie z rzutu rożnego Kostewycza wykorzystał Dilaver, który głową pokonał Kelemena. W kolejnych minutach napór gospodarzy systematycznie się zwiększał, a w 75. minucie arbiter za zagranie ręką Gutiego podyktował rzut karny, który na trzecią bramkę zamienił Jevtić. W 85. minucie piękną bramkę z pola karnego na 4:1 tuż po swoim wejściu na boisko zdobył Jóźwiak, a dzieła zniszczenia białostoczan dokończył w 89. minucie Trałka, umieszczając piłkę w bramce a jakże - głową po centrze z rzutu rożnego.

Lech Poznań – Jagiellonia Białystok 5:1 (1:1) Gytkjaer 39’, Dilaver 54’, Jevtić 78’ (k.), Jóźwiak 85’, Trałka 89’ – Novikovas 18’

W Gdańsku Lechia już z nowym trenerem, Piotrem Stokowcem, podejmowała Legię. Choć pierwsze minuty były wyrównane, potem zaczęła zarysowywać się przewaga „Legionistów” – w 12. minucie groźnie z woleja uderzał Cafú, jednak piłkę świetnie odbił Kuciak. Chwilę później „centrostrzałem” z lewej strony boiska popisał się Szymański, jednak Kuciak znów był czujny. W 16 minucie po dośrodkowaniu Szymańskiego z rzutu rożnego w poprzeczkę trafił Radović. W 24. minucie było 0:1 – błąd Chrzanowskiego wykorzystał Vesović, który prostopadłą piłką obsłużył Niezgodę, a napastnik gości sprytnym strzałem po ziemi pokonał Kuciaka. W 29. minucie głową po zagraniu Łukasika uderzał Chrzanowski, jednak Malarz przeniósł piłkę ponad poprzeczką. W ostatnich sekundach 1. połowy po dośrodkowaniu Chrzanowskiego z lewej strony boiska głową uderzał Flavio Paixao, ale piłka minimalnie minęła lewy słupek warszawskiej bramki. W 47. minucie było 0:2 – po rzucie rożnym Mączyński dograł piłkę w pole karne do Radovicia, ten delikatnie przerzucił ją nad Kuciakiem, a bramkę głową zdobył Rémy. W 51. minucie warszawianie dołożyli trzecią bramkę. Po kontrataku Niezgoda sprytnie zagrał piętą do Kucharczyka, który uderzył prawą nogą na bramkę gospodarzy – Kuciak odbił futbolówkę, jednak Cafú głową ponownie zgrał ją do Kuchego a ten nie zmarnował drugiej szansy. W 66. minucie z prawej strony boiska dośrodkowywał Stolarski – piłkę głową zgrał Kuświk, a ładnym strzałem z powietrza Malarza pokonał Sławczew. W końcówce Legia stworzyła kolejne dwie sytuacje – najpierw sprzed pola karnego groźnie uderzał Pasquato, a kilka minut później Kuciak zatrzymał Niezgodę. Wynik nie uległ już zmianie.

Lechia Gdańsk – Legia Warszawa 1:3 (0:1) Sławczew 66’ – Niezgoda 24’, Rémy 48’, Kucharczyk 51’

Komplet wyników 27. kolejki LOTTO Ekstraklasy

Górnik Zabrze – Zagłębie Lubin 2:2

Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 3:1

Sandecja Nowy Sącz – Piast Gliwice 0:3

Pogoń Szczecin – Cracovia 0:3

Wisła Płock – Korona Kielce 2:0

Lech Poznań – Jagiellonia Białystok 5:1

Lechia Gdańsk – Legia Warszawa 1:3

Arka Gdynia – Bruk – Bet Termalica 4:0

Skróty wszystkich spotkań: http://ekstraklasa.tv/skroty-27

Następna kolejka (16-18.03)

Piast Gliwice – Zagłębie Lubin

Lech Poznań – Lechia Gdańsk

Bruk – Bet Termalica – Pogoń Szczecin

Jagiellonia Białystok – Arka Gdynia

Korona Kielce – Górnik Zabrze

Cracovia – Sandecja Nowy Sącz

Śląsk Wrocław – Wisła Płock

Legia Warszawa – Wisła Kraków

Czytaj więcej o: Analizy, Polska, Lech Poznań, Wisła Kraków, Legia Warszawa, Jagiellonia Białystok, Wisła Płock, Zagłębie Lubin, Ekstraklasa, Korona Kielce, Górnik Zabrze

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze