Nowy sezon. Stare demony? Startuje Liga Mistrzów!

Autor: Karol Brandt | 17.09.2018 21:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Felieton |

Cristiano Ronaldo zamienił Real na Juventus, Gianluigi Buffon dołączył do PSG, lecz czy tak naprawdę układ sił się zmienił? Faworytami do końcowego tryumfu są te same zespoły, co w ubiegłej edycji. Pewnym jest to, że do rozgrywek przystępuje aż 9 Polaków. Większość z nich ma zapewniony pierwszy skład.

Gdy CR7 wybrał Juventus FC, wielu ludzie nie dowierzało. W jakim celu 5-krotny zdobywca Ligi Mistrzów udał się na Półwysep Apeniński? Odpowiedź jest prosta, w celu odnalezienia nowych wyzwań, choć i mniejsze podatki względem Hiszpanii nie były bez znaczenia. Ten tytan pracy początkowo nie potrafił się przełamać, jednak wszystko zmieniło się w ubiegły weekend, gdy 33-latek zapewnił wygraną swojemu zespołowi.

Po zakończeniu ubiegłego sezonu „Gigi” Buffon postanowił, że to już odpowiedni czas, by dać szansę gry w bramce Juventusu młodszym od siebie. Skorzystał z tego Wojciech Szczęsny. Włoski golkiper ostatecznie wybrał ofertę Paris Saint-Germain, gdzie na początku kampanii grał w pierwszym składzie. Jednak od 18 sierpnia 40-latek poczynania kolegów ogląda z ławki rezerwowych. Natomiast bramki mistrzów Francji sterze Alphonse Aréola. Thomas Tuchel ma trudny orzech do zgryzienia, lecz wydaje się, że w trakcie sezonu będzie rotował składem, także na pozycji bramkarza.

Podczas gdy Iniesta przeniósł się do Japonii, Xavi wybrał grę w Katarze, a Ibrahimović ruszył na podbój MLS, ci dwaj giganci futbolu postanowili pozostać w Europie, i co najważniejsze, grać dla mocnych ekip. Dzięki temu grę 33-latka i 40-latka nadal będziemy mogli podziwiać w Lidze Mistrzów. Należy także pamiętać o Ikerze Casillasie, który właśnie rozpoczyna swój 20. sezon z rzędu w najbardziej prestiżowych rozgrywkach europejskich. Hiszpan obecnie liczy sobie 37. wiosen, choć pomimo wieku nadal jest podstawowym bramkarzem FC Porto, z którym w ubiegłym sezonie wywalczył mistrzostwo Portugalii.

Gdzieś w oddali widzimy jeszcze Chielliniego, Lewego czy De Rossiego. Dla tych piłkarzy może to być ostatnia okazja do tego, by sięgnąć po upragnione trofeum. W sezonie 2017/2018 „Stara Dama” dotarła do ćwierćfinału, nieco dalej zawędrowali „Bawarczycy” oraz „Wilki”. Podczas losowania fazy grupowej bez wątpienia najlepiej wylosowali mistrzowie Niemiec, którego barwy (chcąc nie chcąc?) nadal broni Robert Lewandowski. Polski napastnik w tym sezonie zdobył już sześć goli w pięciu meczach.

Mistrzowie Włoch trafili do jednej grupy z Manchesterem United i powracającymi do elity „Nietoperzami”. Stawkę uzupełniają debiutanci z Berna. Już teraz można wyczekiwać powrotu Cristiano Ronaldo na Old Trafford, co nastąpi w trzeciej kolejce fazy grupowej. Portugalczyk opuścił już Real Madryt, dla którego grał przez 9 sezonów. Przez ten okres stał się legendą „Królewskich”, ich najlepszych strzelcem w historii.

Real Madryt po objęciu sterów przez Julena Lopeteguiego na razie nie płacze za 33-latkiem, którego miejsce w składzie zajął Marco Asensio. Real Madryt źle rozpoczął sezon, bo od przegranego meczu o Superpuchar Europy, jednak w lidze hiszpańskiej radzi sobie znakomicie. W ubiegły weekend po przerwie na reprezentacje przyszła dopiero pierwsza strata punktów – wynik remisowy z Athletikiem. „Los Blancos” od kilku sezonów pokazują, że rozgrywki Ligi Mistrzów leżą im, jak mało komu. Trzy tryumfy z rzędu, rezultat bezprecedensowy. Piłkarze z Santiago Bernabéu nadal są głównymi faworytami do końcowego zwycięstwa. Nie zmieniło tego odejście Cristiano Ronaldo, który wniósł sporo jakości i doświadczenia (także w Pucharze Europy) w szeregi „Starej Damy”, a więc ekipy, której notowania również stoją wysoko.

Chrapkę na odzyskanie trofeum mają zawodnicy „Blaugrany”, za którymi intensywne lato. Wszyscy w Katalonii powtarzają, że to TEN sezon. Wydano na transfery blisko 130 mln euro, zatem kiedy, jak nie teraz? Z pewnością mistrzowie Hiszpanii mają sporo atutów, lecz i niełatwą grupę. Jeśli zaprezentują wysoką formę już na tym etapie, może być trudno zatrzymać ich Tiki-takę.

Za plecami tych drużyny są napędzane przez petrodolary Manchester City i Paris Saint-Germain. Anglicy latem nie szastali już tak gotówką jak wcześniej, za to zatrzymali najważniejszych piłkarzy. Podobnie wygląda to w stolicy Francji, gdzie nadal na salonach bryluje Neymar, a gdzieś w pobliżu Brazylijczyka kroczy Mbappé. Najbardziej wartościowy klub piłkarski (Manchester United) przeżywa poważny kryzys sportowy. José Mourinho kolejny raz narzeka na brak transferów, i trudno mu się dziwić, bowiem skład „Czerwonych Diabłów” wygląda właściwie tak samo, jak w ubiegłym sezonie.

Atlético Madryt zaszalało podczas letniego okna transferowego. Na sam angaż Thomasa Lemara wydano 70 mln euro. Nie może zatem dziwić fakt, że fani „Los Colchoneros” oczekują wyników. Początek sezonu był wspaniały. Wygrany Superpuchar Europy, utarcie nosa największemu rywalowi, lecz potem pojawiły się słabe wyniki. A przecież madrytczyków czekają pojedynki grupowe z BVB czy AS Monaco. Diego Simeone niejednokrotnie pokazywał, że jest o krok od innych, jednak wydaje się, że już teraz musi znaleźć złoty środek na poprawę gry swojego zespołu. W przeciwnym razie kolejny raz może skończyć się na wiosennej zmianie rozgrywek.

W tym sezonie będziemy mogli podziwiać grę wspomnianych już Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego (na jego większe potknięcie wciąż czeka Mattia Perin). Ponadto o sile swoich drużyn stanowią Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Kamil Glik (AS Monaco), Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński (SSC Napoli), a także Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa). Do rozgrywek zgłoszony został Kamil Grabara (Liverpool FC), jednak trudno przypuszczać, by Polak otrzymał szansę gry od Jürgena Kloppa.

Czy od zeszłego sezonu zmieniło się tak wiele? Wydaje się, że nie. Jednak to Champions League i przykłady Romy czy Sevilli pokazują, że może wydarzyć się właściwie wszystko. Pierwsze mecze już 18 września, lecz nie o godzinie 20:45, a w dwóch porach: 18:55 i 21:00. Góry pozytywnych emocji. Ze sportowymi pozdrowieniami!  

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, FC Barcelona, Juventus Turyn, Real Madryt, Hiszpania, Włochy, Felietony, Polska, Cristiano Ronaldo, Łukasz Piszczek, Gianluigi Buffon, Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny, Arkadiusz Milik, Kamil Glik, Grzegorz Krychowiak, Maciej Rybus, piotr zieliński, Kamil Grabara

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze